19-letni Jakub Z. miał w szkole potężny arsenał. Mamy przerażające zdjęcia

2026-10-07 19:42

W środę Jakub Z. pojawił się w szkole z zamiarem dokonania brutalnej zbrodni. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że dokładnie 7 października, w swoje 19. urodziny, zamierzał skrzywdzić 19 osób. Po zranieniu ośmiu ofiar rzucił się do ucieczki, jednak po kilkudziesięciu minutach wpadł w ręce policji. Sprawca był ranny, ponieważ sam okaleczył się maczetą. Okazało się, że napastnik wniósł do budynku również nóż, niewielką siekierę oraz ładunek wybuchowy w plecaku.

  • Kraj obiegła wstrząsająca informacja o tragicznych wydarzeniach w Ostrołęce, gdzie 19-letni sprawca ugodził nożem osiem osób, siejąc ogromne przerażenie w całej placówce.
  • Wyszło na jaw, że młody mężczyzna posiadał przy sobie nie tylko nóż, ale także maczetę i siekierę, a jego okrutny plan zakładał skrzywdzenie 19 ofiar dokładnie w dniu swoich urodzin.
  • Poznajemy coraz więcej zatrważających faktów dotyczących porzuconego bagażu nastolatka – dowiadujemy się, co ukrywał wewnątrz i w jaki sposób odważna reakcja uczniów oraz nauczycielki uchroniła szkołę przed absolutną katastrofą.

Wydarzenia, które rozegrały się 7 października w godzinach porannych w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 im. Adama Chętnika w Ostrołęce, wstrząsnęły całą Polską. Nastoletni uczeń technikum, Jakub Z., zaatakował ostrym narzędziem osiem osób, po czym błyskawicznie uciekł z miejsca zbrodni. Funkcjonariusze ujęli go zaledwie pół godziny później, po czym przetransportowano go do placówki medycznej na niezbędne opatrzenie ran, a następnie osadzono w policyjnej izbie zatrzymań. Jak podają nasze nieoficjalne źródła, jeszcze tego samego poranka chłopak zamieścił w szkolnej sieci wiadomość, w której rzekomo deklarował chęć zaatakowania 19 osób z okazji swoich przypadających w tym dniu 19. urodzin. Te same informacje sugerują, że zależało mu na zdobyciu popularności. Służby i prokuratura nie potwierdziły oficjalnie tych doniesień.

Jakub Z. z Ostrołęki przyniósł do szkoły potężny arsenał

Z upływem czasu na jaw wychodzą coraz bardziej mrożące krew w żyłach informacje o zamiarach 19-latka i jego zrealizowanym ataku. To ogromne szczęście, że żadna z zaatakowanych osób w Ostrołęce nie straciła życia w wyniku tego wstrząsającego incydentu. Z ustaleń naszego dziennikarza wynika, że napastnik wkroczył na teren placówki uzbrojony po zęby – posiadał przy sobie nie tylko nóż, ale także siekierę oraz maczetę. To właśnie tym ostatnim narzędziem zranił samego siebie na krótko przed zatrzymaniem przez służby. Dotarliśmy do makabrycznych fotografii dokumentujących porzuconą broń oraz rozległe ślady krwi po brutalnym ataku, które są naprawdę przerażające.

Atak w szkole w Ostrołęce. Uczeń miał ładunek wybuchowy w plecaku

Niestety, to nie wyczerpuje listy porażających faktów z tego tragicznego dnia. Szybko wyszło na jaw, że w plecaku pozostawionym przez sprawcę podczas pospiesznej ucieczki znajdował się materiał wybuchowy własnej produkcji. Wcześniej informowaliśmy o intensywnej akcji oddziału saperów przed budynkiem placówki edukacyjnej. Wieczorem na antenie stacji TVN24 głos w tej sprawie zabrał Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk, który ujawnił zatrważające kulisy odnalezienia niebezpiecznego bagażu.

w plecaku, który wniósł na teren szkoły, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który prawie został zdetonowany. Plecak był już w sali komputerowej i tylko i wyłącznie przez właściwe zachowanie pani nauczycielki i uczniów został wyrzucony przez okno i być może to uniemożliwiło jego detonację

ROLKI