Tragedia na Narwi. 47-latek próbował przejść przez rzekę, zniknął pod wodą
Tragiczny wypadek wydarzył się w niedzielę 28 czerwca w miejscowości Przeradowo w powiecie makowskim. Nie żyje 47-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego, który próbował przejść przez rzekę Narew. Jak podaje Miejski Reporter, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godziny 11.35. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna wszedł do rzeki i chciał przedostać się na jej drugi brzeg. W pewnym momencie zniknął pod wodą. Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Po odnalezieniu i wyciągnięciu mężczyzny na brzeg rozpoczęła się reanimacja. Ratownicy przez około 50 minut walczyli o jego życie. Mimo długiej akcji ratunkowej nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Lekarz stwierdził zgon 47-latka.
Woda nie wybacza nawet małych błędów. Silny nurt, nagłe uskoki
Do tragedii doszło podczas fali upałów, gdy wiele osób szuka ochłody nad rzekami i jeziorami. Służby przypominają jednak, że rzeki należą do najbardziej niebezpiecznych akwenów. Silny nurt, zmienna głębokość i nierówne dno mogą stanowić śmiertelne zagrożenie nawet dla osób, które dobrze pływają. Ratownicy apelują, aby nie przeceniać swoich możliwości i nie próbować przechodzić przez rzeki. Woda może być głębsza, niż się wydaje, a nurt znacznie silniejszy niż przy brzegu. To kolejny przypadek utonięcia odnotowany tego dnia na Mazowszu. Służby przypominają, że podczas wypoczynku nad wodą należy korzystać wyłącznie z wyznaczonych kąpielisk, stosować się do poleceń ratowników i unikać ryzykownych zachowań. Chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią.