Aktywiści alarmują: „Wolny Jazdów umiera”. Ratusz odpowiada: „Wszystko zgodnie z prawem”

2026-03-03 17:30

Aktywiści biją na alarm, twierdząc, że kultowemu miejscu grozi likwidacja. Wszystko przez drastyczne podwyżki czynszów za domki fińskie, które proponuje miasto. Ratusz odpowiada spokojnie, zapewniając, że działa zgodnie z prawem i traktuje wszystkie podmioty jednakowo. Czy to koniec Wolnego Jazdowa, jaki znamy? Emocje sięgają zenitu.

Sprawa dotyczy 17 domków fińskich na Jazdowie, z których część organizacji ma umowy najmu, które wygasły 23 lutego 2026 roku. Miasto zaproponowało przedłużenie im umów na 5 lat, ale ze stawką czynszu podniesioną do 22,00 zł/m kw. + VAT oraz opłatami za media. To wywołało oburzenie wśród aktywistów, którzy twierdzą, że podwyżka jest drastyczna i zagraża istnieniu Wolnego Jazdowa.

Wolny Jazdów jaki znamy, może zniknąć − z powodu decyzji władz Warszawy − napisali aktywiści w mediach społecznościowych. Ich zdaniem, zaproponowana kwota to aż 236 proc. stawki, jaką płacą obecnie, co w skali całego osiedla oznacza wzrost o 219 000 zł rocznie. Aktywiści pytają, skąd mają zebrać takie środki, skoro utrzymują się z dobrowolnego wsparcia odbiorców ich działań.

Ratusz odpowiada na zarzuty, tłumacząc, że negocjacje dotyczące dalszego najmu trwały ponad rok i obejmowały kilka spotkań z przedstawicielami Dzielnicy Śródmieście oraz społeczności Jazdowa.

Jak podkreśla Anna Łobko, rzecznik prasowy dzielnicy Śródmieście w Warszawie, organizacje nie chciały przyjąć stawki oferowanej latem, uznając, że jest dla nich za wysoka. Apelowały także o 5-letnie umowy.

Ratusz tłumaczy podwyżki na Jazdowie. „Działamy zgodnie z prawem”

Dzielnica Śródmieście zaznacza, że w toku rozmów wypracowano propozycję pięcioletniego najmu, a w przypadku realizacji zadań miasta możliwe jest ustalenie czynszu na poziomie rzeczywistych kosztów utrzymania. Wysokość stawki, jak wskazuje ratusz, wynika z obowiązujących przepisów prawa miejscowego i zarządzeń prezydenta Warszawy.

Ponadto, dzielnica przypomina, że w Śródmieściu około 500 lokali użytkowych wynajmowanych jest organizacjom pozarządowym „na przejrzystych i równych zasadach”. Część organizacji na Jazdowie otrzymała domki w 2015 roku pod warunkiem ich wyremontowania i zmiany sposobu użytkowania. Pierwotne stawki ustalono wtedy na poziomie rzeczywistych kosztów utrzymania 1 m kw. We wrześniu 2024 roku wszystkie umowy przedłużono do 23 lutego 2026 roku przy stawce 9,31 zł/m kw. + VAT.

Podwyżka z 9,31 zł/m kw. do 22,00 zł/m kw. oznacza wzrost o ok. 140 proc. Przy średniej powierzchni domku ok. 64 m kw. miesięczny czynsz według nowej stawki to ok. 1408 zł netto. Miasto podkreśla też możliwość rozliczenia nakładów remontowych − pod warunkiem zgody wynajmującego. − Jesteśmy otwarci na dialog, jak przez wszystkie poprzednie lata − zapewnia dzielnica.

Aktywiści nie zgadzają się z argumentacją ratusza i podkreślają, że domki są 80-letnie, wymagają stałych napraw, a zimą pękały w nich rury. Ich zdaniem, miasto mogłoby zrezygnować z zarabiania na ich działalności i osobach korzystających z tego, co dzieje się na Jazdowie.

Organizacje zapowiadają list otwarty do parlamentarzystów. Ratusz odpowiada, że działa zgodnie z prawem i jednakowo traktuje wszystkie podmioty. Czy Wolny Jazdów przetrwa? Na razie jedno jest pewne − emocje wokół domków fińskich sięgają zenitu.

Wielki chaos na Osiedlu Przyjaźń. Policja zatrzymała mężczyznę. „Wyciągnęli go siłą z domku"
Sonda
Wynajmujesz mieszkanie czy mieszkasz "na swoim"?