Bez pasów ruchu, za to z drzewami. Ulica Krucza przejdzie wielką metamorfozę

Zarząd Dróg Miejskich zakończył przetarg na odnowienie ul. Kruczej. Przebudową tej popularnej trasy w warszawskim Śródmieściu zajmie się przedsiębiorstwo Skanska, a koszt inwestycji wyniesie blisko 51,5 mln zł. Zmiany oznaczają likwidację czterech pasów dla aut na rzecz 250 drzew i linearnego parku, co wciąż generuje niepokoje.

W drogowym przetargu zorganizowanym przez stołeczny ZDM rywalizowało łącznie osiem przedsiębiorstw. Ostatecznie zwyciężyła propozycja złożona przez polską filię szwedzkiej spółki Skanska S.A., wyceniona na 51,5 mln zł. Pozostali oferenci wyceniali gruntowną modernizację ulicy Kruczej na znacznie wyższe kwoty, sięgające około 75,5 miliona złotych.

Wyłonienie realizatora prac to duży krok, jednak nie oznacza natychmiastowego finału procedur administracyjnych. Zanim na warszawską ulicę wjadą ciężkie maszyny budowlane, urzędnicy muszą oficjalnie parafować stosowne dokumenty. Ten krok nastąpi po upływie ustawowego czasu przewidzianego na ewentualne odwołania przegranych podmiotów.

Po formalnym sfinalizowaniu formalności i zawarciu wiążącego kontraktu, zwycięska firma otrzyma dokładnie półtora roku na zrealizowanie tego wymagającego przedsięwzięcia. Miejscy urzędnicy wyrażają głęboką nadzieję, że pierwsze fizyczne roboty drogowe wystartują jeszcze w bieżącym roku kalendarzowym.

Przebudowa ulicy Kruczej: Z czterech pasów powstaną tylko dwa

Modernizacja dotyczy niemal kilometrowego fragmentu drogi, rozciągającego się od Alei Jerozolimskich aż po skrzyżowanie z ulicą Piękną. Obecnie na tym obszarze funkcjonują przeważnie dwie jezdnie dla każdego kierunku. Zgodnie z nowymi planami, zmotoryzowani będą musieli zadowolić się zaledwie jednym pasem w obie strony.

W przestrzeni między zwężonymi drogami zaplanowano specjalny trakt dla przechodniów, nazywany przez magistrat linearnym parkiem lub zielonym bulwarem. Zostaną tam zamontowane ławki, instalacje wodne, rabaty kwiatowe i detale małej architektury. W planach przewidziano nasadzenie 247 nowych drzew (przede wszystkim klonów polnych), a także niemal 15 tysięcy krzewów i 5 tys. mkw. roślinności niższej. Cykliści nie zyskają własnej ścieżki i będą zmuszeni dzielić ograniczoną przestrzeń ze zmotoryzowanymi.

Przecięcia dróg zostaną specjalnie podwyższone, aby zrównać je z wysokością sąsiadujących trotuarów. Z niektórych takich miejsc całkowicie znikną dotychczasowe światła drogowe. Drogowcy nie zlikwidują obecnych przystanków, więc popularna linia autobusowa numer 107 wciąż będzie tamtędy jeździć.

W bliskim sąsiedztwie kultowego, historycznego Grand Hotelu zaplanowano stworzenie zupełnie nowej, miejskiej przestrzeni z zielenią. Teren ten ma pełnić przede wszystkim funkcję ogólnodostępnego obszaru do relaksu i swobodnych spotkań mieszkańców stolicy.

Mieszkańcy Kruczej wywalczyli kluczowe przejazdy poprzeczne

Lokalsi mieszkający przy tej śródmiejskiej trasie bardzo nieufnie reagowali na innowacyjne wizje władz. Po wielu intensywnych debatach, w których główny głos należał do przedstawicieli wspólnot mieszkaniowych, ostatecznie wynegocjowano utrzymanie ruchu wzdłuż ulic poprzecznych, czyli Hożej i Nowogrodzkiej.

– Udało nam się ustalić, że zostaną zachowane przejazdy poprzeczne przez niektóre ulice, na przykład Nowogrodzką i Hożą – mówi Zbigniew Trybocki, członek zarządu wspólnoty „Nowogrodzka 18” w rozmowie z dziennikarzami serwisu warszawa.tvp.pl.

Na docelowy kształt tej inwestycji ogromny wpływ miały również gęste instalacje techniczne ukryte pod nawierzchnią. Rury i przewody skutecznie blokowały swobodne umieszczanie zbiorników wodnych, drzewostanu czy miejskich ławek.

Ulica Krucza i strefa gastronomiczna, która irytowała mieszkańców

Kolejnym niezwykle spornym punktem projektowym okazała się ewentualna przestrzeń dla restauratorów. Pomysł ten wywołał głośny bunt wśród okolicznych lokatorów, którzy bali się powstania pod ich domami hałaśliwej, nocnej strefy imprezowej zamiast cichego parku. Ludzie obawiali się problemów z nocnymi załadunkami, sprzedażą trunków, zapachami oraz wzmożonym przepływem imprezowiczów.

Podczas długich prac projektowych wielokrotnie modyfikowano warianty rozmieszczenia gastronomii. Początkowo chciano tam zbudować przestrzeń wzorowaną na słynnej barcelońskiej La Rambli, jednak później urzędnicy zaczęli opowiadać się za łagodniejszym parkiem. Decydujące znaczenie miał twardy opór ze strony społeczności lokalnej. Warszawscy urzędnicy uważają, że bunt był efektem błędnych doniesień medialnych.

- My nigdy nie chcieliśmy stawiać nowych pawilonów handlowych czy gastronomicznych. Dementuję to. Co do przestrzeni przed Grand Hotelem, cóż, będą mogły stanąć tam ogródki restauracyjne, jednak każdy przypadek będzie indywidualnie rozpatrywany przez zarządcę drogi. Tak samo, jak ma to miejsce w przypadku innych ogródków. To raczej dyskusja na rok 2028, kiedy pasaż powstanie. Teraz skupiamy się tylko na przebudowie drogi - komentuje w rozmowie z „Super Expressem” Jakub Dybalski, rzecznik ZDM.

Miejsca z jedzeniem funkcjonujące dotychczas w tutejszych lokalach pozostaną nietknięte.

Nowa ulica Krucza to widmo potężnych korków dla kierowców

Najpotężniejsze obawy u części zmotoryzowanych obywateli wywołuje drastyczne zmniejszenie dostępnych pasów. Uważają oni, że omawiana droga to jeden z ostatnich szlaków pozwalających płynnie przeciąć ten sektor stolicy. Stołeczni drogowcy odpowiadają, iż obecna szerokość jezdni jest zdecydowanie zbyt duża w stosunku do realnych potrzeb.

Pomiary wykonane przez analityków wykazują, że w czasie komunikacyjnego szczytu przejeżdża tamtędy zaledwie od 650 do 800 aut w ciągu sześćdziesięciu minut, co z powodzeniem obsłuży pojedynczy pas w każdą stronę.

Urząd miasta dodaje, że ubiegłoroczne metamorfozy placu Pięciu Rogów znacząco ucięły ruch tranzytowy, a zbyt szeroka ulica jedynie kusi do przekraczania prędkości i organizowania nielegalnych wyścigów. Docelowe zwężenie i gęste szpalery drzew mają uciszyć okolicę i spowolnić pojazdy. ZDM komunikuje również, że w zamkniętym rejonie między Alejami Jerozolimskimi, Marszałkowską, Piękną, Nowym Światem oraz pl. Trzech Krzyży zachowanych zostanie około trzystu miejsc postojowych, ale tylko dla posiadaczy abonamentu SPPN. Wzbudza to panikę u lokalsów, bo już teraz ciężko zaparkować auto. Powstanie też blisko dwadzieścia specjalnych stref krótkiego postoju dla kurierów i zaopatrzenia.

Zarządcy drogi deklarują, iż wszystkie kluczowe kwestie były konsultowane ze stroną społeczną, a wiele ich próśb zostało wysłuchanych.

Ten proboszcz to prawdziwy duszpasterz. Nie oddamy go

ROLKI