Tragedia w Raszynie. Były mąż zastrzelił Annę na oczach dzieci
W czwartek (7 maja) około godziny 16 do mieszkania wynajmowanego przez Annę P. przy ul. Mokrej w Raszynie przyszedł jej były mąż, Bogusław G. Mężczyzna miał ze sobą broń. Wystarczył jeden celny strzał w głowę. Kobieta poniosła śmierć na miejscu.
Po wszystkim Bogusław uciekł z miejsca zdarzenia. Śledczy znaleźli go na cmentarzu w Prażmowie. Targnął się na własne życie.
Jak się okazało, związek Anny i Bogusława nie był usłany różami. Prokuratura poinformowała, że w 2023 roku Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie skierowała przeciwko mężczyźnie akt oskarżenia. Mężczyzna miał znęcać się psychicznie i fizycznie nad żoną oraz dwojgiem małoletnich dzieci. Zapadł wyrok: pięć miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na dwa lata. Po zakończeniu tamtej sprawy nie odnotowano kolejnych zgłoszeń dotyczących rodziny.
Ostatnie pożegnanie Anny
W czwartek, 21 maja, równe dwa tygodnie od tragedii, bliscy pożegnali Annę. Msza żałobna została odprawiona w kościele pod Warszawą. Ławki zapełnili bliscy i znajomi zmarłej Wietnamki. Swoją ukochaną mamę żegnały dzieci, którym 7 maja, zawalił się świat. Jednego dnia, w makabrycznych okolicznościach, stracili oboje rodziców.
Szarą urnę z prochami Anny otoczyły wiązanki kwiatów. Obok ustawiono zdjęcie kobiety. Patrzyła na wszystkich, którzy przyszli ją pożegnać. Żałobnicy nie kryli smutku. Po nabożeństwie urnę z prochami zmarłej Anny przewieziono na pobliski cmentarz parafialny.