Bogdan Święczkowski pod Trybunałem Konstytucyjnym! Padły mocne słowa. „Nikt mnie nie zwolnił”

2026-11-01 9:30

W niedzielę rano (1 listopada) przed Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Bogdan Święczkowski, który domagał się wpuszczenia na teren instytucji, deklarując, że wciąż pełni funkcję prezesa organu. Święczkowski zapowiedział, że zamierza przychodzić pod Trybunał każdego dnia i apelował do policji, by nie wspierała osób, które nazywa „uzurpatorami”.

Bogdan Święczkowski w czapce z orłem pokazuje legitymację pod Trybunałem. O sporze prawnym przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: MAREK KUDELSKI/SUPER EXPRESS
  • W niedzielę rano Bogdan Święczkowski pojawił się pod Trybunałem Konstytucyjnym, twierdząc, że jest jego prezesem i domagając się wpuszczenia na teren budynku.
  • Święczkowski wezwał policjantów do niewspierania "nielegalnych działań uzurpatorów" w TK i zapowiedział, że codziennie będzie przychodził pod Trybunał.
  • W związku z sytuacją, prezydent Karol Nawrocki odbył spotkania z liderami partii, premier Donald Tusk wykluczył kompromis, a Sąd Najwyższy zwołał nadzwyczajne posiedzenie sędziów na 3 listopada.

Bogdan Święczkowski przyszedł pod Trybunał Konstytucyjny. Spór nie gaśnie

Rano w niedzielę, 1 listopada pod Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Bogdan Święczkowski, domagając się umożliwienia mu wejścia do środka. Przed wejściem do budynku Święczkowski wygłosił oświadczenie do zgromadzonych dziennikarzy i funkcjonariuszy. „Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska i nie może mnie zwolnić. Była to decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” – mówił sędzia, którego wypowiedź cytuje PAP.

W trakcie swojego wystąpienia sędzia zwrócił się bezpośrednio do policjantów zabezpieczających teren. Wezwał ich, aby umożliwili mu wejście do gmachu oraz by „nie uczestniczyli w przestępczych działaniach uzurpatorów”, którzy obecnie mają znajdować się wewnątrz instytucji.

Święczkowski ostro zaatakował również Annę Korwin-Piotrkowską, kwestionując jej status prawny. „Nie słuchajcie Anny Korwin-Piotrkowskiej, która nie jest sędzią Sądu Powszechnego i nigdy nie była sędzią TK. Wszystkie działania, które są wykonywane przez panią są nielegalne, uczestniczycie w nielegalnych działaniach” – grzmiał pod bramą Trybunału. Zapowiedział jednocześnie, że nie odpuści i pod budynkiem będzie pojawiał się codziennie.

Donald Tusk wyklucza kompromis, Sąd Najwyższy zwołuje pilne posiedzenie

Niedzielne wydarzenia pod Trybunałem to jedynie wierzchołek góry lodowej głębokiego sporu polityczno-prawnego, który paraliżuje najważniejsze instytucje w kraju. W sobotę prezydent Karol Nawrocki podjął inicjatywę, odbywając serię spotkań z liderami ugrupowań parlamentarnych. Wśród propozycji naprawy sytuacji pojawił się pomysł tzw. resetu konstytucyjnego oraz powołania rządu technicznego. Szanse na porozumienie szybko jednak zmalały. Tego samego wieczoru premier Donald Tusk wygłosił telewizyjne orędzie, w którym jednoznacznie wykluczył jakikolwiek kompromis w sprawie obsady i funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.

W reakcji na zaostrzający się spór pilne kroki podjął również Sąd Najwyższy. Jak wynika z oficjalnego komunikatu opublikowanego na stronach SN, pierwszy prezes Zbigniew Kapiński wydał zarządzenie o zwołaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN na wtorek, 3 listopada, na godzinę 14:00. Sędziowie mają debatować nad zagrożeniami dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności w zakresie poszanowania zasady demokratycznego państwa prawnego i niezależności władzy sądowniczej. Kapiński podkreślił, że z uwagi na nadzwyczajny charakter okoliczności, odstąpiono od wymogu zachowania standardowego, siedmiodniowego terminu zawiadomienia o posiedzeniu.

Sonda
Czy porozumienie rządu i prezydenta w sprawie Trybunału Konstytucyjnego jest możliwe?
Nawrocki pod Trybunałem Konstytucyjnym

ROLKI