Brutalne pobicie Ukraińca w Radomiu. Sprawcy krzyczeli „Polska jest dla Polaków"

Obywatel Ukrainy Jurij L. został brutalnie pobity w Radomiu przez grupę mężczyzn, w tym byłego zawodnika MMA. Sprawcy, wykrzykując hasła "Polska dla Polaków", spowodowali u 41-latka poważne obrażenia głowy, przez co trafił na OIOM. W związku ze zdarzeniem oskarżono już trzy osoby, a główny podejrzany przyznał się do winy.

Radiowóz policji na sygnale w nocy. O brutalnym pobiciu w Radomiu przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Fotodax/ Shutterstock

"Polska dla Polaków". Dotkliwie pobity Ukrainiec wylądował na OIOM-ie

Trzy osoby zostały oskarżone w związku z brutalnym pobiciem w Radomiu obywatela Ukrainy. Jedną z nich jest były zawodnik MMA, Aleks R. Miał on zaatakować Ukraińca z powodu jego przynależności narodowej.

Do zdarzenia doszło 19 grudnia 2025 r. Wówczas 41-letni obywatel Ukrainy Jurij L. został zaatakowany przez grupę nieznanych mu mężczyzn na jednym z osiedli w Radomiu. Ukrainiec miał wcześniej ukraść piwo w sklepie. Sprzedawczynie zamknęły go wewnątrz sklepu i zażądały zadośćuczynienia. Później o sprawie wspomniały znajomemu, a ten skrzyknął kolegów, którzy spotkali Ukraińca pod jednym z bloków i brutalnie go pobili. W trakcie napaści Aleks R. miał bić i kopać pokrzywdzonego. Zdarzenie przerwała dopiero interwencja sąsiadów.  

Wiadomo też, że w czasie ataku sprawcy wykrzykiwali, że „Polska jest dla Polaków i żeby wracał na Ukrainę, walczyć na wojnie”.

W wyniku ataku Jurij L. doznał poważnych obrażeń głowy. Dwa dni później, w związku z pogarszającym się stanem zdrowia, trafił do szpitala w Radomiu, gdzie przeszedł operację, a następnie w stanie ciężkim przebywał na oddziale intensywnej terapii.

Zawodnik MMA przyznał się do winy

Akt oskarżenia został wniesiony do Sądu Okręgowego w Radomiu w kwietniu tego roku, obecnie toczy się już proces trzech oskarżonych osób. Wiadomo, że Aleks R. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, czyli udziału w pobiciu z powodu przynależności narodowej. Na etapie postępowania prokuratorskiego był tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. 

Organom ścigania nie udało się ustalić tożsamości pozostałych współsprawców pobicia. 

W tej samej sprawie oskarżono też dwie sprzedawczynie: Martę U. i Annę H. Według prokuratury kobiety zamknęły Ukraińca w sklepie i zażądały zapłaty tysiąca złotych w zamian za odstąpienie od zawiadomienia policji o rzekomych kradzieżach artykułów spożywczych. W efekcie zmusiły pokrzywdzonego do zapłaty ponad 500 zł. Obie kobiety przyznały się do winy. Za zarzucane im przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Brutalne pobicie Ukraińca w Gdańsku:

Atak nożownika w tramwaju. 28-latek zaatakował Ukraińca