Budowa Łazienek Królewskich w Warszawie. Jak osuszono bagna pod królewską rezydencję?

2026-05-27 12:00

Łazienki Królewskie to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Warszawie, ale niewielu wie, że powstały na dzikich i niebezpiecznych mokradłach. Dzięki śmiałym decyzjom króla Stanisława Augusta Poniatowskiego teren ten stał się otwartym parkiem dostępnym dla wszystkich mieszkańców stolicy. Za pięknymi budynkami kryje się skomplikowana inżynieria wodna, która pozwoliła opanować grząski grunt i stworzyć słynny Pałac na Wyspie.

Łazienki Królewskie

i

Autor: Shutterstock

Historia Łazienek Królewskich zaczęła się na mokradłach. Jak powstał słynny park?

Zanim w Warszawie pojawiły się eleganckie alejki i białe pałace, teren pod Skarpą Wiślaną wyglądał zupełnie inaczej. Były to dzikie lasy, łąki i bagna, na których polowali książęta mazowieccy. Pierwsze zmiany nastąpiły dopiero pod koniec XVII wieku za sprawą Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. To on zlecił budowę dwóch niewielkich budynków, z których jeden służył jako łaźnia. To właśnie od tego skromnego pawilonu wzięła się nazwa całego dzisiejszego parku.

Pod Skarpą Wiślaną były lasy, mokradła i łąki. Teren łowiecki książąt mazowieckich, a na Skarpie istniała wieś Jazdów. [...] Przełom nastąpił pod koniec XVII wieku, gdy Stanisław Herakliusz Lubomirski dostał w nadanie Jazdów i zlecił Tylmanowi z Gameren budowę dwóch pawilonów, Łazienki i Ermitażu. Od tej Łazienki wzięła się później nazwa całego założenia – wyjaśnił historyk w rozmowie na antenie Radia Eska Warszawa.

Prawdziwa rewolucja nastąpiła jednak sto lat później, gdy tereny te kupił Stanisław Antoni Poniatowski, znany później jako król Stanisław August. Jego wizja była jak na tamte czasy niezwykle nowoczesna. Król nie chciał tworzyć zamkniętego ogrodu tylko dla siebie, ale miejsce, do którego dostęp mieliby wszyscy ludzie.

Pałac na Wyspie i otwarta rezydencja króla. Nowoczesne podejście Stanisława Augusta Poniatowskiego

Król Stanisław August Poniatowski powiększył posiadłość do ogromnych rozmiarów, zajmując około 146 hektarów ziemi. Jego głównym celem było stworzenie letniej siedziby, która zachwycałaby stylem i smakiem. Najważniejszym punktem tego planu stał się Pałac na Wyspie, który powstał z przebudowy starej łaźni Lubomirskiego. Budynek stał się symbolem polskiego oświecenia, a w jego środku król zgromadził cenną kolekcję obrazów.

Prawdziwa rewolucja przyszła w drugiej połowie XVIII wieku, gdy Stanisław Antoni Poniatowski kupił Ujazdów, został królem i postanowił stworzyć tu letnią rezydencję. Zaczął skupować okoliczne tereny. Posiadłość osiągnęła około 146 hektarów i od początku miała być otwarta, bez ogrodzeń, dostępna publicznie – mówił historyk.

Park został zaprojektowany w taki sposób, aby łączył się z miastem poprzez proste aleje i okrągłe place. Mimo że Pałac na Wyspie wyglądał niezwykle lekko, jego budowa wymagała postawienia konstrukcji na sztucznej wyspie, co przy podmokłym terenie było ogromnym wyzwaniem dla ówczesnych budowniczych. Na tarasach pałacu latem ustawiano drzewka cytrusowe, co dodawało miejscu wyjątkowego klimatu.

Dawna Łazienka Lubomirskiego została zaadaptowana na letnią kwaterę króla, a w 1784 roku przebudowana w Pałac na Wyspie. Wyjątkowa była lokalizacja na sztucznej wyspie, klasycystyczna architektura z portykiem i rzeźbami, w środku Królewska Galeria Obrazów, a na tarasach latem drzewka cytrusowe. Pokaz oświeceniowego gustu – dodał ekspert.

Inżynieria wodna w Łazienkach Królewskich. Jak osuszono podmokły teren?

Aby Łazienki Królewskie mogły w ogóle istnieć, inżynierowie musieli poradzić sobie z wszechobecną wodą i bagnami. Zamiast zasypywać podmokłe miejsca, postanowili je wykorzystać i uporządkować. Przeprowadzono wielkie prace melioracyjne, które polegały na poszerzaniu kanałów i kopaniu nowych zbiorników. Dzięki temu mały staw zamienił się w sieć większych akwenów, które do dziś cieszą oko spacerowiczów.

Prowadzono zaawansowane prace melioracyjne. Poszerzono kanały, mały staw przekształcono w ciąg stawów północno-południowych, spiętrzono wodę z rzeczki spod Królikarni i stworzono sztuczną kaskadę, aby woda krążyła, a nie stała – wyjaśnił historyk.

Kluczem do sukcesu było utrzymanie wody w ciągłym ruchu. Dzięki spiętrzeniu strumienia płynącego od strony Królikarni i budowie sztucznych kaskad, zapobiegnięto powstawaniu nieprzyjemnych zapachów i gniciu roślinności w stojącej wodzie. Jednocześnie dawny las wokół pałacu powoli zamieniano w ogród w modnym wtedy stylu angielskim. To połączenie sprytnej inżynierii i pięknej architektury sprawiło, że park stał się ulubionym miejscem wypoczynku warszawiaków.

Przebudowa pętli tramwajowej w Lesie Gdańskim. Byliśmy na placu budowy!