Groził właścicielowi baru, bo nie spodobała mu się obsługa
Funkcjonariusze z komisariatu przy ulicy Mrówczej w stołecznym Wawrze musieli szybko interweniować, gdy wpłynęła do nich informacja o niebezpiecznym zajściu w jednym z barów. Jak przekazała oficer prasowa KRP Warszawa VII podinsp. Joanna Węgrzyniak, w lokalu wywiązała się zainicjowana przez klienta sprzeczka z właścicielem. Pierwszy z mężczyzn miał skarżyć się na obsługę, grozić rozmówcy i posłużyć się przedmiotem przypominającym broń.
- Kryminalni od razu rozpoczęli ustalenia, które miały jak najszybciej doprowadzić ich do podejrzanego. Dzięki dobremu rozpoznaniu wśród lokalnej społeczności policjanci bardzo szybko spersonalizowali mężczyznę, który dopuścił się tego przestępstwa. Niedługo później 40-latek był już zatrzymany. Wpadł w ręce operacyjnych, kiedy wracał z pracy - przekazała funkcjonariuszka.
Czytaj również: Fałszywi policjanci kazali jej oddać sejf. 78-latka posłusznie wręczyła im 87 tysięcy złotych
40-latek z zarzutem i policyjnym dozorem
Jak dodała, zgodnie z policyjnymi ustaleniami mężczyzna ukrył pistolet na kulki... w samochodzie firmowym. Przedmiot został już odpowiednio zabezpieczony, a zatrzymany 40-latek usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych. - W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Południe zdecydowano o objęciu podejrzanego dozorem policyjnym oraz zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym - zaznaczyła podinsp. Węgrzyniak.
Wspomniana prokuratura objęła postępowanie w tej sprawie nadzorem.
Czytaj również: Sprawdzili go w sobotę, w niedzielę dachował. Pijany 53-latek w rękach mundurowych
Groził właścicielowi baru, bo był niezadowolony z obsługi - zobacz zdjęcia: