Do incydentu doszło w piątek, 28 sierpnia. Hakerzy przełamali zabezpieczenia serwera pocztowego SPZOZ Warszawa-Ursynów i uruchomili na nim oprogramowanie typu ransomware. Część przechowywanej tam korespondencji została zaszyfrowana.
Jak wyjaśnia Rafał Kosuń, Inspektor Ochrony Danych SPZOZ Warszawa-Ursynów, sam fakt zaszyfrowania wiadomości oznacza, że atakujący uzyskali do nich dostęp. Nie wiadomo jednak, czy dane zostały skopiowane.
– W tej chwili badamy konsekwencje incydentu – mówi Rafał Kosuń.
W zaatakowanej poczcie mogły znajdować się m.in. imiona i nazwiska pacjentów, numery PESEL, adresy, numery telefonów i adresy e-mail. Placówka informuje też o możliwości naruszenia danych medycznych, takich jak wyniki badań, skierowania, kody chorób ICD-10, opisy dolegliwości czy informacje dotyczące przebiegu leczenia.
SPZOZ zaznacza, że na razie nie ma potwierdzenia, że dane zostały faktycznie wykradzione lub wykorzystane. W komunikacie przyznano jednak, że „skopiowane dane mogły zostać ujawnione osobom nieupoważnionym”.
Atak miał miejsce pod koniec pracy placówki i nie wpłynął na przyjmowanie pacjentów. Po wykryciu incydentu zagrożony serwer został odłączony od sieci. Obecnie trwa usuwanie skutków cyberataku, a starsza korespondencja jest odzyskiwana z kopii zapasowych.
O sprawie został poinformowany Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz odpowiednie służby. Pacjentom zaleca się zachowanie ostrożności, szczególnie w przypadku podejrzanych telefonów, wiadomości i prób wyłudzenia danych.