Spis treści
Śmierć pasażera w autobusie linii 111 na Pradze-Południe
Dramatyczna sytuacja rozegrała się w okolicach godziny 13:00 u zbiegu ulic Abrahama i Bora-Komorowskiego. Z pierwszych informacji wynika, że 73-latek podróżujący linią 111 nagle gorzej się poczuł, a następnie upadł nieprzytomny na podłogę pojazdu.
Współpasażerowie natychmiast zareagowali, ruszając poszkodowanemu na ratunek. Zanim na miejscu zjawili się medycy, świadkowie przystąpili do pierwszej pomocy i reanimacji. Prowadzący autobus niezwłocznie zjechał na pobliski przystanek i zaalarmował odpowiednie służby.
Wpłynięcie zgłoszenia potwierdził w rozmowie z Onetem mł. asp. Jakub Gontarek z Komendy Stołecznej Policji. Załoga pogotowia ratunkowego natychmiast przejęła reanimację mężczyzny. Niestety, mimo heroicznej walki o życie 73-latka, medyk ostatecznie musiał stwierdzić jego zgon.
Kolejna śmierć w Warszawie. Rano znaleziono ciało w autobusie linii 714
Był to już drugi zgon odnotowany w stołecznej komunikacji w piątek, 2 października. W godzinach porannych w pojeździe linii 714 na terenie zajezdni Kleszczowa we Włochach ujawniono zwłoki 81-latka. Mężczyzna bez oznak życia został odnaleziony dopiero w momencie rutynowego sprawdzania wnętrza wozu po zjechaniu z trasy. Mimo trwającej niemal godzinę akcji reanimacyjnej, starszy pan zmarł.
Te dwa zgony w pojazdach miejskich w przeciągu paru godzin sprawiają, że piątek był niezwykle tragicznym dniem dla stołecznego transportu zbiorowego na przestrzeni ostatniego czasu.
Stołeczna policja zbada przyczyny zgonów pasażerów w Warszawie
Obie sprawy są aktualnie badane przez organy ścigania. Mundurowi analizują dowody, by odtworzyć przebieg zdarzeń. Co do 73-letniego pasażera linii 111, ze wstępnych policyjnych informacji wynika, że ta nagła śmierć miała podłoże ściśle naturalne.
Mimo to, funkcjonariusze wnikliwie sprawdzą wszystkie fakty obu dramatycznych zdarzeń, mających miejsce owego dnia wewnątrz warszawskich pojazdów komunikacji.
