Tragedia na terenie placówki w Ząbkach
Śledczy badają okoliczności śmierci niespełna dwuletniego chłopca, do której doszło 20 maja na terenie placówki opiekuńczej przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach pod Warszawą. Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak przekazała prokurator Karolina Staros, ciało dziecka odnaleziono na posesji, na której działa placówka.
Ciało chłopca znaleziono w oczku wodnym
– Zwłoki chłopca znajdowały się w przydomowym oczku wodnym. Oczko wodne znajduje się na tej samej posesji, na której funkcjonuje placówka opiekuńcza – poinformowała prokurator. Dziecko zostało zauważone przez osoby znajdujące się na miejscu. Natychmiast rozpoczęła się walka o jego życie. Najpierw reanimację prowadzili pracownicy placówki. Następnie działania przejęli policjanci oraz ratownicy medyczni. Pomimo wielominutowej akcji ratunkowej życia chłopca nie udało się uratować. Na miejscu wykonano oględziny miejsca zdarzenia oraz ciała dziecka. – Wstępne oględziny nie wykazały obrażeń, które mogłyby mieć związek ze zgonem – przekazała Karolina Staros.
Polecany artykuł:
Dwie opiekunki zostały zatrzymane
Jeszcze tego samego dnia wieczorem funkcjonariusze zatrzymali dwie kobiety w wieku 48 i 53 lat. Jak ustalili śledczy, były to opiekunki, które w czasie tragedii miały sprawować bezpośrednią opiekę nad dziećmi.
– Kobiety nadal są zatrzymane. Trwają czynności procesowe, przesłuchiwani są świadkowie, gromadzona jest dokumentacja dotycząca funkcjonowania placówki oraz spełnienia wszystkich wymagań. Materiały będą analizowane także pod kątem dalszych czynności z udziałem zatrzymanych kobiet – powiedziała prokurator.
Śledczy zabezpieczają dokumentację dotyczącą organizacji pracy placówki, zasad bezpieczeństwa i sposobu sprawowania opieki.
Prokuratura ma 48 godzin na decyzję
Prokuratura podkreśla, że obecnie trwa kluczowy etap postępowania.
– Mamy 48 godzin na wykonanie najważniejszych czynności i podjęcie decyzji dotyczącej dalszych działań z udziałem zatrzymanych kobiet – wyjaśniła Karolina Staros. Jak zaznaczyła, wszystko zależy od materiału dowodowego zgromadzonego przez śledczych.
– Jeżeli materiał dowodowy da podstawy do przedstawienia zarzutów, takie decyzje zostaną podjęte. Jeżeli nie, kobiety zostaną przesłuchane jako świadkowie i zwolnione – powiedziała. Prokuratura jednocześnie podkreśla, że brak zarzutów na obecnym etapie nie musi oznaczać końca analiz dotyczących odpowiedzialności.
– Nie wyklucza to jednak, że na dalszym etapie postępowania sytuacja może się zmienić – zaznaczyła prokurator.
Sekcja zwłok ma wyjaśnić przyczynę śmierci
Kluczowym elementem śledztwa będzie sekcja zwłok dziecka. – Prokurator referent zarządził niezwłoczne przeprowadzenie sekcji zwłok. Nie została jeszcze wykonana. Odbędzie się w najbliższym możliwym terminie – przekazała Karolina Staros.
Prokuratura na razie nie ujawnia, jak długo dziecko mogło pozostawać bez nadzoru ani w jaki sposób znalazło się poza bezpośrednią opieką personelu.
– To są kwestie, które dopiero ustalamy. Wymaga to analizy dokumentów, przesłuchań świadków i innych dowodów – wyjaśniła prokurator. Nie wiadomo także, ile dzieci znajdowało się w tym czasie pod opieką zatrzymanych kobiet. Od zdarzenia minęło niewiele czasu, dlatego na część pytań nie ma jeszcze odpowiedzi. Część świadków została już przesłuchana, jednak prokuratura nie ujawnia szczegółów.
– Informacje dotyczące tego, kto został przesłuchany i jakie zeznania zostały złożone, mogą mieć wpływ na dalsze czynności – zaznaczyła Karolina Staros.
Trwa analiza dokumentacji placówki
Śledczy badają także dokumentację dotyczącą funkcjonowania placówki i organizacji opieki nad dziećmi. Pojawiły się również rozbieżności dotyczące formalnego statusu miejsca, w którym doszło do tragedii. Prokuratura początkowo informowała o żłobku, z kolei Urząd Miasta Ząbki wskazywał wcześniej, że placówka działa jako klub dziecięcy.
– Mam informację, że to żłobek. Kwestia formy działalności będzie jeszcze weryfikowana – powiedziała prokurator. Na obecnym etapie śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza.