Ewakuacja lotniska im. Chopina. 1000 osób musiało opuścić halę

W niedzielę, 26 lipca, na warszawskim Lotnisku Chopina doszło do masowej ewakuacji blisko 1000 pasażerów. Powodem był pozostawiony bez nadzoru bagaż, który wywołał alarm bezpieczeństwa w szczycie sezonu wakacyjnego. Incydent spowodował opóźnienia czterech lotów. Służby pirotechniczne szybko wkroczyły do akcji.

Ewakuacja lotniska Chopina

Blisko 1000 pasażerów ewakuowano z warszawskiego portu lotniczego im. Chopina. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 26 lipca.

Powodem był pozostawiony bez nadzoru bagaż, który postawił na nogi lotniskowe służby. Przedmiot leżał przed jedną z restauracji na terenie terminalu. 

Operację ewakuacyjną objęto łącznie około 1000 pasażerów, a cztery loty były z tego powodu opóźnione. Były to połączenia z Warszawy - dwa międzynarodowe: do Paryża, Eindhoven oraz dwa lokalne: do Rzeszowa i Lublina.

Do zdarzenia doszło w szczycie turystycznego sezonu wakacyjnych podróży i w porze największego oblężenia stołecznego lotniska. 

Służby apelują: pilnujcie swoich bagaży!

Działania wobec pozostawionego bagażu podjęli pirotechnicy z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie, którzy wyznaczyli specjalną strefę zagrożenia obejmującą m.in. część hali przylotów i fragment hali odlotów. 

Służby sprawdziły porzucony plecak, na szczęście w środku były tylko rzeczy osobiste. Ewakuację w związku z tym zakończono, a terminal wrócił do normalnego funkcjonowania.  

Służby lotniskowe przypominają, że każdy bagaż bez widocznego nadzoru traktowany jest przez służby lotniskowe - zgodnie z procedurami bezpieczeństwa - jako potencjalne zagrożenie. W związku z tym w interesie wszystkich pasażerów, chcących uniknąć opóźnień ich lotów, jest pilnowanie swojego bagażu i dbanie o to, aby nie pozostawał on bez opieki. 

Dodatkowo za pozostawienie bagażu bez nadzoru grozi mandat w wysokości 500 złotych.

Lotnisko Chopina się zatka! Moment krytyczny w 2029