Fotoradar w Alejach Jerozolimskich wraca po dewastacjach

Był już traktowany siekierą i oblany farbą, ale nie daje za wygraną. Fotoradar w Alejach Jerozolimskich, znany z nakładania tysięcy mandatów miesięcznie, ponownie zagościł na ulicach Warszawy. Przed uruchomieniem czekają go jednak niezbędne kalibracje. Mieszkańcy stolicy nie ukrywają swojej niechęci do tego urządzenia.

Żółta obudowa fotoradaru zamontowana na szarym słupie. O powrocie urządzenia do Warszawy czytaj na Eska Warszawa.
Autor: Kamil Lewera Fotoradar TraffiStar SR390

Fotoradar z Alei Jerozolimskich znowu łapie piratów

Najsłynniejszy fotoradar-rekordzista w stolicy powrócił na swoje dawne stanowisko w Alejach Jerozolimskich 239. Na początku kwietnia żółta skrzynka zniknęła po tym, jak wandale zniszczyli jej obudowę i systemy pomiarowe.

Po pół roku od ostatniego aktu wandalizmu, Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) znów rzuca wyzwanie kierowcom, którzy z całego serca nienawidzą tego sprzętu.

Urządzenie znajduje się na styku Ursusa i Włoch, na wylotówce z centrum Warszawy w stronę Pruszkowa. Tędy codziennie przejeżdżają tysiące pojazdów, co czyni to miejsce idealnym z punktu widzenia GITD. W przeszłości ten sam fotoradar potrafił w jednym miesiącu zarejestrować nawet osiem tysięcy wykroczeń. To prawdziwa fabryka mandatów.

Urządzenie pierwotnie stanęło tam w listopadzie 2024 roku. Już 5 lutego 2025 r. zostało zniszczone, a później padało ofiarą kolejnych ataków, czasem zaledwie kilkanaście godzin po ponownym zamontowaniu. Zirytowani kierowcy używali do jego uszkodzenia między innymi farby i siekiery.

Montaż nowego egzemplarza rozpoczął się we wtorek, 8 sierpnia przed godz. 10. Pracownicy musieli złożyć wszystkie części i przeprowadzić kalibrację, a na koniec czekały ich jeszcze testy sprzętu.

Z tego powodu pełne uruchomienie fotoradaru zaplanowano na środę, 9 września. GITD zaznacza, że przed włączeniem urządzenia konieczne jest potwierdzenie jego niezawodności. Warto przypomnieć, że to dokładnie ten sam model, który działa tam od 2024 roku.

Kierowcy znowu trąbili w Alejach Jerozolimskich

Instalacja fotoradaru wzbudziła ogromne emocje wśród zmotoryzowanych. Jak informują dziennikarze tvn24.pl, przejeżdżający kierowcy wielokrotnie uciekali się do trąbienia. Z niektórych aut padały również wyzwiska w kierunku monterów.

To nie pierwszy raz, kiedy warszawiacy reagują w ten sposób na widok tego fotoradaru. Urządzenie to urosło do rangi symbolu kontroli na stołecznych drogach.

Ograniczenie prędkości na granicy Włoch i Ursusa

W miejscu, gdzie zamontowano żółtą skrzynkę w Alejach Jerozolimskich, obowiązuje limit 50 km na godz. Chociaż to szeroka droga w kierunku wylotówki, to przekraczanie prędkości właśnie tu często spotykało się z nieprzyjemnymi konsekwencjami finansowymi.

Po tragicznym wypadku na ul. Solnej, urzędnicy zamontowali progi zwalniajace