- Włamanie do parafii w Sokołowie Podlaskim.
- Sprawca zatrzymany w Kosowie Lackim, usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem.
- Grozi mu do 10 lat więzienia.
- Jakie dowody doprowadziły do aresztowania i co zeznał wikariusz?
Włamanie do parafii w Sokołowie Podlaskim
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 22 lutego. Mężczyzna wypchnął okno w spiżarni i wszedł do środka budynku parafii. Wewnątrz plebanii uruchomił się monitoring, który zaalarmował wikariusza. Duchowny natychmiast poszedł do pomieszczenia, gdzie przebywał mężczyzna. Ten w rozmowie zapewniał, że nie chciał niczego ukraść, a do środka wszedł, ponieważ doskwierał mu głód. Wikariusz wyprowadził mężczyznę poza teren plebanii. Po chwili zorientował się, że z pomieszczenia zginęły pieniądze, o czym powiadomił policję.
Grozi mu do 10 lat więzienia
Tego samego dnia sokołowscy mundurowi zatrzymali na terenie Kosowa Lackiego podejrzanego o kradzież. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu.
„Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu kradzieży z włamaniem. Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec mężczyzny 3-miesięczny areszt. Teraz 57-latkowi grozi nawet do 10 lat więzienia” – powiedziała mł. asp. Aneta Szurowska z KPP w Sokołowie Podlaskim.