Hybrydowe BMW utonęło w Zegrzu. Zamiast wyciągnąć sprzęt, auto znalazło się na dnie

Kierowca chciał bezpiecznie wydobyć jednostkę pływającą, a ostatecznie jego samochód wpadł do wody. W sobotę po południu luksusowe BMW X3 całkowicie zatonęło na terenie portu w Nieporęcie. W akcji brali udział strażacy, WOPR oraz policjanci, którzy teraz będą wyjaśniać szczegóły zdarzenia.

Nurek WOPR przy hybrydowym BMW wyciąganym z wody w Nieporęcie. O akcji służb przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Legionowskie WOPR/ Materiały prasowe

Niepokojące zgłoszenie o utonięciu BMW w Nieporęcie

Legionowska straż pożarna odebrała alarmujący sygnał o samochodzie pod wodą w sobotę, 19 września, tuż przed godziną 18:00. Służby natychmiast ruszyły do jednego z lokalnych portów nad Zalewem Zegrzyńskim, ponieważ początkowe doniesienia brzmiały bardzo groźnie.

Jak relacjonuje ratownik z legionowskiego WOPR, pierwsze zawiadomienie sugerowało, że wewnątrz spoczywającego na dnie pojazdu mogą wciąż znajdować się uwięzieni ludzie. Natychmiast wysłano ratowników, jednak w międzyczasie okazało się, że pasażerowie zdołali ewakuować się przed zatonięciem maszyny. Mimo to nurkowie prewencyjnie przeszukali wnętrze auta, a działania zakończono po upływie godziny.

Wydobycie hybrydowego BMW X3 z Zalewu Zegrzyńskiego

Akcję wyciągania auta na brzeg zaplanowano na niedzielny poranek. Służby wznowiły pracę 20 września o godzinie 9:00, a cała operacja wydobycia luksusowego SUV-a zajęła ponad godzinę. Z relacji ratowników wynika, że rozmiar zniszczeń był spory.

Według słów prezesa legionowskiego WOPR Roberta Rodziewicza, luksusowy samochód wraz z podpiętą naczepą służącą do transportu skutera, leżał pod powierzchnią wody przez niemal 13 godzin.

Specyfika pojazdu znacząco utrudniła pracę strażakom. Ponieważ utopione BMW było modelem z napędem hybrydowym, służby musiały zachować szczególną ostrożność ze względu na obecność akumulatorów wysokonapięciowych. Bezpośredni kontakt takiej instalacji z wodą wiązał się z ryzykiem zwarcia, porażenia prądem lub nagłego zapłonu baterii.

Dokładne przyczyny incydentu nie są jeszcze znane. Prawdopodobnie do zdarzenia doszło w trakcie próby zwodowania skutera i pojazd po prostu zsunął się ze zjazdu prosto do akwenu. Śledztwem w tej sprawie zajmują się już funkcjonariusze policji.

Potrąciła 81-latkę na pasach. Seniorka miała wielkie szczęście