Jeden z liderów postsowieckiej mafii wpadł w ręce policji. W przeszłości był skazany za zabójstwo

2026-03-26 14:02

W Warszawie zatrzymano jednego z liderów postsowieckiej mafii. Jak poinformowała policja 26 marca 2026 roku, 44-letni obywatel Ukrainy wpadł w ręce kryminalnych z Woli oraz funkcjonariuszy ABW. Mężczyzna, który był w przeszłości skazany między innymi za zabójstwo, zostanie wydalony z Polski.

Policja

i

Autor: Małopolska Policja/ Materiały prasowe

Akcja policji i ABW w Warszawie. Zatrzymano groźnego gangstera

Skuteczna akcja policjantów z warszawskiej Woli oraz agentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zakończyła się zatrzymaniem w jednym ze stołecznych hoteli. Celem operacji był 44-letni obywatel Ukrainy, który przebywał na terenie Polski nielegalnie i był poszukiwany przez służby. Mężczyzna posiadał już decyzję o odmowie pobytu na terytorium strefy Schengen, co było bezpośrednią podstawą do podjęcia interwencji. Jego namierzenie i ujęcie to efekt precyzyjnych ustaleń operacyjnych, mających na celu wyeliminowanie zagrożenia ze strony międzynarodowych grup przestępczych.

Kim jest „wor w zakonie”? To elita postsowieckiej mafii

Zatrzymany 44-latek nie był przypadkowym przestępcą, posiadał bowiem wysoki status „wora w zakonie”, co stawia go w ścisłej elicie postsowieckiej przestępczości zorganizowanej. Tytuł ten jest nadawany najbardziej wpływowym i szanowanym liderom mafii wywodzących się z krajów byłego Związku Radzieckiego. Jak ustalili śledczy, mężczyzna w przeszłości był skazany za bardzo poważne przestępstwa, włączając w to zabójstwo. Jego działalność przestępcza obejmowała również udział w brutalnych konfliktach między rywalizującymi gangami, dlatego jego pobyt w Polsce służby uznały za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Ukraiński gangster zostanie wydalony z Polski

Po zatrzymaniu w warszawskim hotelu, 44-latek został przewieziony do komendy policji na Woli, gdzie przeprowadzono z nim niezbędne czynności procesowe. Był to jednak tylko przystanek przed ostatecznym opuszczeniem przez niego terytorium naszego kraju. Zgodnie z obowiązującymi procedurami, policjanci przekazali obywatela Ukrainy w ręce funkcjonariuszy ze stołecznej placówki Straży Granicznej. To właśnie ta formacja jest odpowiedzialna za przeprowadzenie procedury wydalenia mężczyzny z Polski, co stanowi finał całej operacji.

Źródło: Policja.pl

Marek kochał freeride. Zginął w ukochanych Tatrach. Tak wygląda jego grób