Kierowca autobusu ruszył na pomoc pasażerce. Teraz trwa zbiórka krwi dla Karoliny

2026-04-26 16:42

W piątek późnym wieczorem przedstawiciele Fundacji Uniters opisali w sieci zdarzenie, do którego doszło w autobusie, w samym centrum Warszawy. Gdy okazało się, że młoda pasażerka potrzebuje pomocy, kierowca szybko zatrzymał pojazd i rozpoczął akcję ratunkową. Obecnie trwa zbiórka krwi dla walczącej o zdrowie Karoliny.

autobus

i

Autor: PIOTR GRZYBOWSKI/SE/ Archiwum prywatne

Kierowca warszawskiego autobusu walczył o życie pasażerki

Jak wynika z relacji przedstawicieli fundacji, do zdarzenia doszło w okolicach Ronda de Gaulle'a. Siedzący za kierownicą autobusu linii 517 pan Andrzej zatrzymał pojazd, gdy okazało się, że sytuacja zdrowotna jednej z pasażerek nagle drastycznie się pogorszyła. "W środku młoda dziewczyna straciła przytomność, zatrzymała się akcja serca i kierowca rzucił się na pomoc. Reanimował ją aż do przyjazdu karetki, zachowując spokój, instruował ludzi, co i jak mają robić, by pomóc efektywnie. [...] Od ratowników usłyszeliśmy tylko, że udało się przywrócić akcję serca i że dziewczyna walczy…" - czytamy we wpisie Uniters w mediach społecznościowych.

Już w niedzielę do obiegających sieć informacji odniósł się sam pan Andrzej, prowadzący na Facebooku popularną stronę "Kierowca Autobusu MZA". Za pośrednictwem mediów społecznościowych opisał, jak zdarzenie wyglądało z jego perspektywy.

"Sytuacja, która nastąpiła, wymagała nagłego działania. Musiałem zacząć myśleć szybko. Na całe szczęście nie byłem sam. Jeszcze w czasie prowadzenia pojazdu nakazałem wykonanie telefonu na numer 112. Po zatrzymaniu pojazdu i zorientowaniu się, co się dzieje, przenieśliśmy poszkodowaną na podłogę autobusu. Ocena sytuacji i szybka reakcja. Jedna z obecnych tam pasażerek po połączeniu się z operatorem numeru 112 przekazała mi telefon. To również było bardzo ważne i pomocne" - napisał, dziękując kobiecie za opanowanie i chęć pomocy. 

Dalej kierowca dodał, że w prowadzonej reanimacji pomagała mu inna pasażerka. "Podczas udzielania pomocy nie byłem sam, bo razem możemy więcej. Nie pamiętam, jak to wszystko wyglądało dokładnie, bo to działo się bardzo szybko. Wiem tylko jedno, że nie jestem jedyny, który ratował młodą dziewczynę, i nie czuję się bohaterem, bo zrobiłem to, co pewnie każdy by zrobił, gdyby znalazł się w takiej sytuacji. Ratowaliśmy, jak mogliśmy i potrafiliśmy" - zaznaczył.

Trwa zbiórka krwi dla pasażerki Karoliny

Co w tym momencie szczególnie istotne, kierowca podzielił się również informacją o prowadzonej dla pasażerki zbiórce krwi. Można ją oddawać w punkcie krwiodawstwa w warszawskim szpitalu MSWiA od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30-13:00. Podczas rejestracji należy powiedzieć, że chce się oddać krew dla Karoliny Kaniewskiej.

Pomorskie. Rekord w resuscytacji z WOŚP-em w Gdyni
SuperZdrowi
"O profilaktyce mówimy, a powinniśmy krzyczeć" - raport „Kobieca perspektywa zdrowia”. SuperZdrowi