Koszmar w Mąkolinie. Pięcioro nastolatków wyleciało z dachującego BMW, nie żyje 14-letnia Ola

2026-03-10 14:30

Mieszkańcy Mąkolina są wstrząśnięci skalą tragedii, do której doszło w poniedziałek (9 marca). BMW, którym podróżowało pięcioro nastolatków, wypadło z drogi i dachowało. Na miejscu zginęła 14-letnia dziewczyna. Pozostali pasażerowie - w wieku od 16 do 18 lat - trafili do szpitali, a dwóch z nich jest w stanie krytycznym. - Leżeli poza samochodem, cali byli we krwi. To była masakra - relacjonował reporterowi „Super Expressu” Andrzej Więckowski (67 l.).

Tragedia na Mazowszu. Śmiertelny wypadek BMW w Mąkolinie

W poniedziałek wieczorem (9 marca) w Mąkolinie doszło do potwornego wypadku. Samochód marki BMW, na pokładzie którego znajdowało się pięcioro młodych ludzi, wypadł z trasy i dachował.

Z pierwszych ustaleń funkcjonariuszy policji wynika, że 18-letni kierujący najpewniej stracił kontrolę nad wozem na zakręcie. Auto zjechało z drogi, uderzyło w znak, a potem wpadło do głębokiego rowu. Pojazd został kompletnie zniszczony. Na asfalcie w odległości kilkuset metrów widać wyraźne ślady opon, a przydrożna ziemia jest rozorana.

Młodzi ludzie wyrzuceni z pojazdu

BMW podróżowało pięć osób: 18-letni kierowca i czworo nastolatków w przedziale wiekowym 14-17 lat. Siła uderzenia i dachowanie sprawiły, że wypadli z auta.

Służby ratunkowe błyskawicznie zjawiły się na miejscu. Zadysponowano cztery karetki pogotowia, strażaków, policjantów oraz dwa śmigłowce LPR. Fragment drogi, na którym doszło do wypadku, został wyłączony z ruchu na czas akcji.

Niestety, pomimo szybkiej reakcji i wysiłków medyków, życia 14-letniej Oli nie udało się ocalić.

18-latka w BMW wymusiła pierwszeństwo, kilka osób w szpitalu

Relacja świadka: "To była masakra"

Wszyscy leżeli poza samochodem, cali byli we krwi. To była masakra. Wziąłem tę dziewczynkę za ręce, ale już nie żyła. Później przyleciał helikopter, straż pożarna i policja. Straszny widok, bardzo straszny widok - powiedział reporterowi „Super Expressu” świadek.

Śmierć 14-letniej Oli. Szkoła w żałobie

W wypadku zginęła 14-letnia Aleksandra I. Nastolatka uczyła się w szkole podstawowej w Nowym Miszewie. Placówka pożegnała swoją uczennicę wzruszającym wpisem w sieci:

"Szanowni Państwo, Drodzy Uczniowie,z ogromnym smutkiem i poruszeniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszej uczennicy Aleksandry, która odeszła 9 marca 2026 roku. Jej nagła śmierć jest dla całej społeczności szkolnej bardzo bolesna. Ola była częścią naszej szkolnej rodziny i pozostanie w naszej pamięci oraz w naszych sercach. W tych trudnych chwilach otaczamy myślami i modlitwą Jej Rodzinę i Bliskich, składając najgłębsze wyrazy współczucia. Wiemy, że taka wiadomość może budzić wiele emocji, dlatego prosimy, abyśmy w najbliższych dniach byli dla siebie szczególnie życzliwi, uważni i wspierający oraz żebyśmy swoim stosownym zachowaniem pozwolili każdemu przeżywać godnie te trudne chwile. Uczniowie, którzy potrzebują rozmowy lub wsparcia, mogą zwrócić się do swoich wychowawców, pedagoga lub psychologa szkolnego.Łączymy się w smutku i pamięci o Oli."

Walka o życie czworga rannych

Reszta nastolatków doznała poważnych obrażeń. Dwie osoby - 16-latka i 17-latek - w stanie zagrażającym życiu zostały zabrane przez śmigłowce do szpitali. 18-letni kierowca i kolejny 17-letni pasażer także wymagali hospitalizacji, przewieziono ich do placówek w Warszawie i Sochaczewie. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że kierujący BMW był trzeźwy.

Śledztwo prokuratury pod kątem wypadku ze skutkiem śmiertelnym

Wyjaśnianiem okoliczności tragedii zajmują się śledczy.

- Będzie prowadzone śledztwo przez Prokuraturę Okręgową w Płocku, został już wyznaczony prokurator referent do prowadzenia śledztwa. Postępowanie jest prowadzone w kierunku art. 177 §2, czyli spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Na jutro zaplanowano sekcję zwłokwyjaśnił w rozmowie z „Super Expressem” prokurator Bartosz Maliszewski.

Wrak BMW został zabezpieczony do badań, które przeprowadzi ekspert z dziedziny techniki motoryzacyjnej.

- Okoliczności wypadku przybliży nam śledztwo, jak i opinia biegłego - dodał prokurator.

Prokuratura przekazała, że zatrzymano dwoje uczestników wypadku, ale nie przeprowadzono jeszcze z nimi czynności. Chodzi o 18-letniego kierowcę i 17-letniego pasażera, którzy doznali lżejszych obrażeń i zostali wypisani ze szpitala.