Ksiądz ostrzega po ataku nożownika. To może być fala, której nie zatrzymamy

2026-10-08 15:06

Czy jedna tragedia może pociągnąć za sobą kolejną? To pytanie zadają sobie dziś wszyscy po serii ataków nożowników w polskich szkołach. Głos w sprawie zabrał ks. Tomasz Trzaska, suicydolog, który wskazuje na przerażające zjawisko psychologiczne... Jego zdaniem medialna narracja i brak odpowiednich zabezpieczeń mogą tworzyć niebezpieczną pożywkę dla kolejnych aktów agresji.

Spokojny poranek w Leszczydole-Nowinach zamienił się w koszmar. Na szkolnym korytarzu 15-letni Wiktor, były uczeń, zaatakował nożem 37-letnią Darię, pracownicę szkoły i matkę dwójki dzieci. Mimo natychmiastowej reanimacji kobiety nie udało się uratować. Zaledwie dzień wcześniej do podobnego ataku doszło w Ostrołęce.

Czy te wydarzenia są ze sobą powiązane?

Zdaniem ks. Tomasza Trzaski, suicydologa i pracownika Instytutu Psychiatrii i Neurologii, sama koincydencja tych zdarzeń jest przerażająca. Ekspert ostrzega przed zjawiskiem, które w psychologii nazywane jest „efektem Wertera”.

Efekt Wertera. Groźba naśladownictwa

− Jeżeli w przestrzeni publicznej, w mediach czy podczas wystąpień publicznych niewłaściwie mówi się o tego typu zachowaniach − zarówno agresywnych, jak i autoagresywnych − może dojść do ich naśladowania − wyjaśnia ks. Trzaska.

Ekspert studzi jednak emocje i nie zgadza się z tezą, że ostatnia narracja medialna bezpośrednio wywołała dzisiejszy atak. Podkreśla, że w dobie internetu informacje rozchodzą się błyskawicznie. Kluczowe jest teraz inne pytanie: co zrobić, by takie myśli w ogóle nie powstawały w głowach młodych ludzi?

Co wydarzyło się w głowie 15-latka?

Wśród lokalnej społeczności krążą dwie hipotezy. Jedna mówi o przemocy, jakiej chłopak miał doświadczać w domu. Druga, jeszcze bardziej mroczna, wspomina o rzekomym internetowym wyzwaniu, które miało polegać na zranieniu jak największej liczby osób. Służby nie potwierdzają jednak tych informacji.

Ks. Trzaska, który na co dzień pracuje z osobami w kryzysie, przestrzega przed ferowaniem wyroków.

− Nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się w tym młodym człowieku. Mechanizmy prowadzące do takich zachowań mogą być bardzo różne. Dlatego daleki jestem od tego, żeby diagnozować jego zachowanie − tłumaczy i podkreśla, że bez znajomości faktów nie można stwierdzić, czy poprzedni atak zadziałał na sprawcę jak zapalnik, czy wręcz przeciwnie − hamująco.

Strach, który paraliżuje

Ksiądz Trzaska, który pochodzi z okolic Wyszkowa, rozmawiał z rodzicami i młodzieżą po tragedii. Jak relacjonuje, młodzi ludzie są przerażeni perspektywą kolejnych ataków. Boją się, że to początek czarnej serii, która może dotknąć także ich.

Dramat potęguje fakt, że ofiara, pani Daria, osierociła dwoje małych dzieci.

− To bardzo dramatyczna sytuacja, szczególnie kiedy wiadomo, że zostały dzieci, które straciły mamę − mówi poruszony ks. Trzaska. W obliczu takiej tragedii wszystkie inne kwestie schodzą na dalszy plan.

ROLKI