- Leszek K. odpowie przed sądem za psychiczne znęcanie się nad córkami i żoną, wobec której miał stosować także przemoc fizyczną.
- Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna groził śmiercią komendantowi policji w Piasecznie i zapowiadał użycie broni.
- Postępowanie w sprawie nielegalnego arsenału oraz gróźb wciąż się toczy, a śledczy czekają na dokumentację ze Szwajcarii i przesłuchanie świadka w Austrii.
Leszek K. stanie przed sądem za znęcanie się nad rodziną
Z informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie wynika, że 23 października 2026 r. do Sądu Rejonowego w Piasecznie wpłynął akt oskarżenia w sprawie przemocy domowej. Zdaniem śledczych Leszek K. przez kilka lat znęcał się psychicznie nad swoimi córkami oraz żoną, wobec której stosował także przemoc fizyczną. Czyny te miały mieć miejsce w okresie od bliżej nieokreślonego dnia w 2020 r. aż do 7 lutego 2026 r.
Śledczy zdecydowali o wyłączeniu tego wątku do osobnego postępowania we wrześniu bieżącego roku. O dalszym losie mężczyzny w tej sprawie zadecyduje teraz sąd.
Nielegalna broń i groźby śmierci wobec komendanta policji
Na tym jednak problemy z prawem mężczyzny się nie kończą, ponieważ prokuratorzy wyjaśniają też kwestię nielegalnego posiadania przez niego broni palnej. Z ustaleń postępowania wynika, że 6 czerwca 2026 r. na obszarze powiatu piaseczyńskiego Leszek K. dysponował bez wymaganego pozwolenia włoskim pistoletem gazowym i 54 sztukami amunicji.
W tym samym dniu mężczyzna miał również wysłać wiadomość e-mail z groźbami pozbawienia życia skierowanymi do komendanta powiatowego policji w Piasecznie. Prokuratura w swoim komunikacie wskazuje, że podejrzany zapowiadał zastrzelenie funkcjonariusza z broni palnej, a ponadto znieważył go za pomocą obraźliwych i wulgarnych słów. Śledczy uważają, że działanie to miało na celu wymuszenie na policjancie interwencji w określonej sprawie.
Śledztwo w sprawie Leszka K. trwa. Prokuratura czeka na dokumenty z zagranicy
Postępowanie obejmujące nielegalną broń oraz groźby karalne wciąż pozostaje w toku. Prowadzący sprawę oczekują obecnie na przesłuchanie świadka przebywającego w Austrii oraz na dodatkowe dokumenty ze Szwajcarii.
Równolegle toczy się jeszcze jedno postępowanie, które dotyczy gróźb popełnienia przestępstwa, jakie miały zostać wypowiedziane 2 września 2026 r. oraz tuż przed tą datą w miejscowości Łoś. Śledczy regularnie dołączają do akt nowe materiały powiązane z podejrzeniem naruszania miru domowego.