Spis treści
Prawnik dostał ochronę. Ojciec Mai czeka
O różnicy w decyzjach dotyczących ochrony poinformował nas mec. Wojciech Kasprzyk. Jak przekazał, on oraz Jarosław Kowalski złożyli wnioski o objęcie ochroną równolegle. Ostatecznie ochronę otrzymał prawnik, natomiast ojciec Mai nie.
- Ja otrzymałem ochronę, ale pan Kowalski nie. Nie znamy przyczyn tej decyzji. Wnioski zostały złożone równolegle - powiedział nam mec. Kasprzyk. - Pan Jarosław dalej się boi - dodał.
Do policji skierowaliśmy pytania dotyczące decyzji w sprawie Kowalskiego. Czekamy na odpowiedź.
„Właściwie nie wychodzę z domu”
21 września Jarosław Kowalski i mec. Kasprzyk pojawili się w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rozmawiali z wiceministrem Dariuszem Mazurem m.in. o swoim bezpieczeństwie. Kowalski mówił wtedy o swoich obawach związanych z wcześniejszym umorzeniem postępowania dotyczącego gróźb karalnych i stalkingu, które miała kierować wobec niego Katarzyna G., matka Bartosza G.
- Cały czas zastanawiam się też, dlaczego prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie gróźb karalnych i stalkingu, mimo tak mocnych dowodów. W mojej ocenie dowody są niepodważalne, a prokuratura nie dołożyła wszelkich starań, żeby tę sprawę wyjaśnić, i ostatecznie ją umorzyła. (...) Cały czas się boję, właściwie nie wychodzę z domu - mówił SE.pl Kowalski.
„Czy ktoś nie czeka, żeby odebrać mi życie?”
W tym samym czasie pojawiły się informacje, które jeszcze bardziej podniosły temperaturę wokół sprawy. Polsat News ujawnił materiał dotyczący obywatela Pakistanu, który miał twierdzić, że Katarzyna G. proponowała mu zabójstwo Jarosława Kowalskiego i mec. Wojciecha Kasprzyka. To są twierdzenia, które obecnie są przedmiotem postępowania. Prokuratura Okręgowa w Płocku wszczęła śledztwo dotyczące podejrzenia podżegania do zabójstwa obu mężczyzn.
22 września policjanci pojawili się w domu Katarzyny G. Zabezpieczyli dokumenty oraz nośniki danych, w tym telefon. Podczas przeszukania kobieta miała uderzyć jednego z funkcjonariuszy. Została zatrzymana.
- W pewnym sensie poczułem ulgę, ale z tyłu głowy cały czas mam pytanie: czy ta kobieta nie zdążyła wynająć kogoś innego? Czy ktoś w tej chwili mnie nie obserwuje i nie czeka na moment, żeby odebrać mi życie? - komentował Jarosław Kowalski.
23 września Katarzyna G. usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz jego znieważenia. Została zwolniona do domu.
Wszystko zaczęło się od zabójstwa Mai
W centrum sprawy znajduje się zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Dziewczyna zaginęła w kwietniu 2025 r. Jej ciało znaleziono tydzień później, kilkaset metrów od zakładu produkcyjnego rodziny G. O zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oskarżony został Bartosz G. 18-latek nie przyznaje się do winy. 7 października ma odbyć się pierwsza rozprawa. Jarosław Kowalski i mec. Kasprzyk są w tym postępowaniu oskarżycielami posiłkowymi.