Szokujące sceny w Mławie. Matka oskarżonego o zabójstwo Mai rzuciła się na policjanta? "Usłyszy zarzut"

2026-09-23 12:52

Wtorkowa akcja policji w Mławie zakończyła się zatrzymaniem Katarzyny G., matki Bartosza G. oskarżonego o zabójstwo 16-letniej Mai. Funkcjonariusze przeszukali jej dom i zabezpieczyli dokumenty oraz nośniki danych. W pewnym momencie jeden z policjantów został uderzony. Dzisiaj kobieta ma usłyszeć zarzut

Mecenas Wojciech Kasprzyk przemawia do mediów. Na miniaturze obok kobieta z zamazaną twarzą. O sprawie pisze Eska Warszawa.
Autor: foto & reproduckja Tomasz Nowociński / Super Express
  • Policja wkroczyła do domu 47-latki w celu zabezpieczenia nośników danych i dokumentów.
  • Kobieta miała zaatakować funkcjonariusza podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych.
  • Katarzyna G. usłyszy zarzut.

Przeszukanie zakończyło się zatrzymaniem

We wtorek, 22 września, policjanci z Mazowsza pojawili się w domu Katarzyny G. w Mławie. Czynności wykonywali na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku, która wszczęła śledztwo w sprawie podżegania do zabójstwa. Funkcjonariusze przeszukali nieruchomość i zabezpieczyli dokumenty oraz nośniki danych, w tym telefon.

- Funkcjonariusz podczas wykonywania czynności zleconych przez Prokuraturę Okręgową w Płocku, podczas zabezpieczania dokumentów, został uderzony przez znajdującą się tam 47-letnią kobietę - przekazał nam zespół prasowy KWP w Radomiu. Katarzyna G. została zatrzymana i przewieziona do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Policja zapowiada, że dzisiaj zostaną z nią wykonane dalsze czynności.

- Dzisiaj usłyszy zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego oraz jego znieważenia - poinformował policjant. W przestrzeni publicznej pojawiły się również informacje, że kobieta miała próbować ugryźć funkcjonariusza.

„Obawialiśmy się o życie nasze i naszych rodzin”

Do zatrzymania odniósł się mecenas Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny Mai. 

- Jest to przede wszystkim ogromna ulga psychiczna, ponieważ obawialiśmy się o życie nasze i naszych rodzin. Dzisiaj mamy zagwarantowaną opiekę policji. Od wczoraj wykonywane są z nami czynności, ale więcej na ten temat nie mogę powiedzieć, ponieważ postępowanie trwa - mówi Kasprzyk. Mecenas podkreśla, że wcześniej nie korzystał z policyjnej ochrony. - Na pewno dzięki temu jestem dużo bardziej spokojny. Cieszy mnie, że w końcu ktoś zajął się tą sprawą - dodaje.

Wcześniej rodzina Mai interweniowała w Ministerstwie

Zatrzymanie Katarzyny G. nastąpiło zaledwie dzień po wizycie rodziny Mai i jej pełnomocników w Ministerstwie Sprawiedliwości. 21 września Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej 16-latki, przyjechał do resortu razem z Wojciechem Kasprzykiem i Aleksandrą Bogielską. Rozmawiali o swoich zastrzeżeniach do postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Mławie oraz o kwestii bezpieczeństwa.

Wcześniej, w marcu, Kowalski złożył zawiadomienie dotyczące podejrzenia stalkingu i gróźb karalnych. Postępowanie zostało umorzone. Rodzina nie zgadzała się z tą decyzją i domagała się ponownego przyjrzenia się sprawie.

Zlecenie zabójstwa?

W ostatnim czasie pojawił się także wątek Omara, obywatela Pakistanu. Polsat News przedstawił jego relację dotyczącą kontaktów z Bartoszem G. i Katarzyną G. Według tej relacji Omar miał poznać Bartosza G. podczas pobytu w ośrodku dla nieletnich w Grecji. Później miał przyjechać do Polski i nawiązać kontakt z Katarzyną G. Mężczyzna twierdzi, że kobieta zleciła mu zabójstwo Jarosława Kowalskiego oraz mecenasa Wojciecha Kasprzyka. Są to niezweryfikowane informacje. Pełnomocnicy rodziny Mai chcą, aby Omar został przesłuchany, a śledczy sprawdzili jego relacje z Bartoszem G. i Katarzyną G.

Konflikt narastał od samego początku

Wszystkie te wydarzenia są następstwem tragedii, która wstrząsnęła Mławą. 16-letnia Maja zaginęła w kwietniu 2025 roku, dzień po spotkaniu z Bartoszem G. Jej ciało znaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu należącego do rodziny 18-latka. Sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia głowy powstałe w wyniku wielokrotnych uderzeń. Bartosz G. został zatrzymany w Grecji. Po powrocie do Polski usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy.

Po śmierci Mai doszło również do konfliktu pomiędzy jej rodziną a Katarzyną G., która publicznie obrażała i pomawiała zmarłą, jej rodzinę i ich pełnomocników. Sprawa trafiła także do sądu cywilnego. 5 stycznia 2026 roku zapadł nieprawomocny wyrok, w którym sąd nakazał Katarzynie G. zapłatę 150 tys. zł Jarosławowi Kowalskiemu oraz publiczne przeprosiny.

Rodzina zabójcy Mai z Mławy pozwana! Pełnomocnicy rodziny bronia dobrego imienia zmarłej