Policja wyprowadziła ją w szlafroku. Zatrzymanie Katarzyny G. "Ogromna ulga"

2026-09-23 10:55

Katarzyna G. została zatrzymana w swoim domu w Mławie. Policjanci przyjechali tam, by przeszukać mieszkanie i zabezpieczyć elektronikę oraz dokumenty w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzenia podżegania do zabójstwa. Kobieta miała zabarykadować się w budynku. W internecie pojawiły się nagrania z akcji, na których widać, jak funkcjonariusze wyprowadzają ją z domu. - Wyciągnęli ją w szlafroku - powiedział nam reprezentujący Kowalskich Wojciech Kasprzyk.

Portret Mai obok zniczy. Na miniaturach Katarzyna G. i Bartosz G. O śledztwie w Mławie pisze Eska Warszawa.
Autor: TON
  • Do zatrzymania doszło podczas policyjnej interwencji, choć wcześniej nie było nakazu zatrzymania.
  • Podczas akcji miało dojść do naruszenia nietykalności policjantów.
  • Mecenas Wojciech Kasprzyk mówi o uldze i policyjnej ochronie dla osób związanych ze sprawą.

Policjanci przyjechali na przeszukanie

Akcja rozpoczęła się od przeszukania domu Katarzyny G. Policjanci z Ciechanowa pojawili się tam na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku. Mieli zabezpieczyć urządzenia elektroniczne i dokumenty w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzenia podżegania do zabójstwa.

Jak przekazał prokurator Maliszewski, nie było nakazu zatrzymania Katarzyny G. Kobieta została zatrzymana w trakcie interwencji.

Według informacji przekazanych przez mecenasa Wojciecha Kasprzyka miała zabarykadować się w domu. Podczas policyjnej akcji miało też dojść do naruszenia nietykalności funkcjonariuszy. Jeżeli te informacje się potwierdzą, kobieta może usłyszeć w tej sprawie zarzut dotyczący naruszenia nietykalności policjantów.

Zatrzymanie z problemami. „Wyciągnęli ją w szlafroku”

W sieci pojawiły się nagrania pokazujące akcję policji. Pod budynkiem zgromadzili się także mieszkańcy Mławy. Na nagraniach słychać ich komentarze i okrzyki dotyczące zatrzymania kobiety. Wśród nich pojawia się hasło: „Nadchodzi sprawiedliwość”.

„Mamy opiekę policji”

- Jest to przede wszystkim ogromna ulga psychiczna, ponieważ obawialiśmy się o życie nasze i naszych rodzin. Dzisiaj mamy zagwarantowaną opiekę policji. Od wczoraj wykonywane są z nami czynności, ale więcej na ten temat nie mogę powiedzieć, ponieważ postępowanie trwa - mówi Kasprzyk. - Nigdy wcześniej nie miałem ochrony policji. Na pewno dzięki temu jestem dużo bardziej spokojny. Cieszy mnie, że w końcu ktoś zajął się tą sprawą - dodaje .

Zabójstwo 16-letniej Mai

Cała historia ma swój początek w tragedii z kwietnia 2025 roku. 16-letnia Maja zaginęła po spotkaniu z Bartoszem G. Jej ciało znaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała liczne obrażenia głowy powstałe w wyniku wielokrotnych uderzeń. Bartosz G. został zatrzymany w Grecji. Po powrocie do Polski usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy.

Konflikt rodziny Mai z Katarzyną G.

Po śmierci Mai pojawił się konflikt pomiędzy rodziną dziewczyny a Katarzyną G., matką Bartosza G. Kobieta zaciekle broniła syna w internecie, publikując także obraźliwe wpisy dotyczące Mai i jej bliskich. Rodzina zmarłej skierowała sprawę na drogę cywilną. 5 stycznia 2026 roku zapadł wyrok, w którym sąd nakazał Katarzynie G. zapłatę 150 tys. zł Jarosławowi Kowalskiemu, ojcu Mai, oraz publiczne przeprosiny, między innymi na łamach „Super Expressu”. Kobieta została również obciążona kosztami postępowania. To nie pomogło.

W marcu Jarosław Kowalski złożył zawiadomienie dotyczące podejrzenia stalkingu i gróźb karalnych. Jak informował, obawiał się o swoje bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo rodziny. Postępowanie zostało umorzone, a Kowalski zapowiadał dalsze działania.

Pojechali do Ministerstwa Sprawiedliwości

21 września Jarosław Kowalski wraz z mecenasami Wojciechem Kasprzykiem i Aleksandrą Bogielską pojawili się w Ministerstwie Sprawiedliwości. Przedstawili swoje zastrzeżenia dotyczące postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Mławie. Mówili również o obawach związanych z własnym bezpieczeństwem. Delegacja spotkała się z wiceministrem sprawiedliwości Dariuszem Mazurem. Jak przekazywał Kasprzyk, sprawę potraktowano poważnie. Kolejne spotkanie z Prokuraturą Krajową zaplanowano na 1 października.

Zlecenie zabójstwa?

W nowym materiale Polsat News pojawił się wątek mężczyzny o imieniu Omar, obywatela Pakistanu. Według przedstawionej relacji miał on poznać Bartosza G. podczas pobytu w ośrodku dla nieletnich w Grecji, a później przyjechać do Polski i mieć kontakt z Katarzyną G. Omar twierdził, że Katarzyna G. miała mu zlecić zabójstwo Jarosława Kowalskiego oraz mecenasa Wojciecha Kasprzyka. Pełnomocnicy chcą, aby Omar został przesłuchany, a śledczy sprawdzili jego relacje z Bartoszem G. i Katarzyną G.  

Makabryczne odkrycie w miejscu znalezienia zwłok Mai z Mławy