Rutynowa kontrola na Mokotowie zakończona zatrzymaniem za narkotyki
Wszystko zaczęło się od interwencji patrolu wywiadowczo-patrolowego w środę, 13 maja 2026 roku. Policjanci podczas legitymowania dwóch mężczyzn zwrócili uwagę na ich nietypowe, nerwowe zachowanie. Ich czujność szybko przyniosła efekty, ponieważ w trakcie rozmowy jeden z kontrolowanych, 30-letni mieszkaniec Warszawy, sam przyznał się do posiadania nielegalnych substancji. Mężczyzna dobrowolnie wydał funkcjonariuszom porcję suszu roślinnego, który po sprawdzeniu narkotesterem okazał się być marihuaną. W tej sytuacji został on natychmiast zatrzymany i przewieziony na komendę.
Polecany artykuł:
Kryminalni odkryli domową fabrykę marihuany w mieszkaniu 30-latka
Sprawą zatrzymanego mężczyzny niezwłocznie zajęli się kryminalni z wydziału do walki z przestępczością narkotykową. Jak się okazało, 30-latek był już wcześniej w ich operacyjnym zainteresowaniu i podejrzewano go o związek z handlem narkotykami. Te informacje szybko się potwierdziły, gdy policjanci dotarli do jego mieszkania na terenie Mokotowa. W lokalu odkryto profesjonalną plantację konopi, składającą się z dwóch specjalistycznych namiotów typu growbox, wyposażonych w systemy oświetlenia, wentylacji i filtrowania powietrza. Wewnątrz rosło kilkanaście krzewów w różnych fazach wzrostu, co sugeruje, że produkcja mogła odbywać się w sposób ciągły.
Blisko 2,5 kg narkotyków i zarzuty. Mężczyźnie grozi surowa kara
Podczas szczegółowego przeszukania mieszkania funkcjonariusze zabezpieczyli znacznie więcej niż tylko rosnące rośliny. W lokalu znaleziono również kilkanaście słoików i worków, w których znajdował się gotowy susz. Łączna waga zabezpieczonej marihuany to blisko 2,5 kilograma. Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na postawienie 30-latkowi zarzutów posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz uprawy konopi innych niż włókniste. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na dwa miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl