Spis treści
Sebastian Witkowski z Blachowni nowym mistrzem teleturnieju „Jeden z dziesięciu”
Emitowany w poniedziałek, 5 października, na antenie TVP2 finał na długo zapadnie w pamięć widzów. Z powodu wcześniejszego remisu w decydującym starciu wzięło udział wyjątkowo nie dziesięciu, lecz aż jedenastu kandydatów do wygranej.
Główną gwiazdą tego odcinka okazał się jednak emerytowany żołnierz z Blachowni. Sebastian Witkowski wywalczył w samym finale 343 punkty. Kiedy produkcja doliczyła do tej puli 673 punkty z etapu eliminacyjnego, końcowy rezultat osiągnął bezprecedensowy pułap 1016 punktów!
Tadeusz Sznuk ogłasza historyczny rekord. Sebastian Witkowski pokonał barierę tysiąca punktów
Teleturniej „Jeden z dziesięciu” gości na polskich ekranach nieprzerwanie od 1994 roku. Przez te wszystkie dekady kultowy prezenter Tadeusz Sznuk przepytał tysiące śmiałków, ale nikt przedtem nie dobił do czterocyfrowego wyniku na koniec całej rywalizacji.
Do tej pory najwyższa zdobyta pula wynosiła dokładnie 973 punkty. Sebastian Witkowski podniósł tę poprzeczkę o kolejne 43 punkty, jako pierwszy w historii krusząc symboliczną granicę tysiąca.
Ostateczny werdykt padł z ust gospodarza programu dopiero chwilę po zsumowaniu osiągnięć gracza z obu jego telewizyjnych występów.
- Pan Sebastian ma 1016 punktów - ogłosił Tadeusz Sznuk na sam koniec finałowego odcinka. Twórcy telewizyjnego formatu oficjalnie nazwali to wydarzenie pierwszym przypadkiem przekroczenia nieosiągalnej dotąd, „magicznej granicy” tysiąca punktów.
Sam bohater wieczoru początkowo zupełnie nie był świadomy wagi swojego wyczynu. O historycznym sukcesie dowiedział się dopiero od jednego z członków ekipy pracującej przy realizacji programu. Zwycięzca podkreślił też, że licznik przy stanowisku gracza nie stanowi idealnej miary jego faktycznej wiedzy.
Sebastian Witkowski wygrywa 50 tysięcy złotych. Teraz chce dogonić Artura Baranowskiego
Dla emerytowanego wojskowego nie był to debiut w studiu. Mężczyzna ma już na swoim koncie triumf w 124. edycji „Jednego z dziesięciu” w 2021 roku. Z kolei jeszcze pięć lat wcześniej zakończył zmagania z imponującą sumą 555 punktów.
Wygrana w Wielkim Finale przyniosła mu główną nagrodę w wysokości 40 tysięcy złotych. Organizatorzy dorzucili do tego dodatkowe 10 tysięcy za najlepszy łączny rezultat całej edycji. Dzięki temu fenomenalny uczestnik opuścił telewizyjne studio bogatszy o równe 50 tysięcy złotych.
Triumfator podszedł do swojego imponującego wyniku z dużym dystansem. Na internetowej stronie teleturnieju zaznaczył, że wygrana daje mu po prostu „bardzo dużą satysfakcję”. Zapowiedział też swój kolejny telewizyjny cel: zdobycie maksymalnej liczby punktów w regularnym odcinku teleturnieju. W przeszłości taki wyczyn udał się tylko raz.
Tego niebywałego czynu dokonał w 2023 roku Artur Baranowski, zgarniając dokładnie 803 punkty. Tamten uczestnik odpowiedział bezbłędnie na wszystkie przejęte pytania i zachował komplet szans, zamykając licznik na absolutnym maksimum jednego odcinka. To właśnie jemu planuje dorównać nowy rekordzista 155. finału.