Niezwykłe skarby historii wyłowione z Wisły. "Zawsze marzyłem, żeby coś takiego znaleźć"

2026-07-12 16:31

Niski poziom wody w Wiśle odsłonił niezwykłe skarby z przeszłości. W okolicach Warszawy, członkowie Milion Explorers Team dokonali sensacyjnych odkryć, znajdując neolityczną siekierę i motykę wykonane z poroża jelenia. Te prehistoryczne narzędzia, datowane na tysiące lat p.n.e., stanowią cenne świadectwo życia naszych przodków i trafią do rąk konserwatorów zabytków.

Szeroka panorama Wisły w Warszawie z odsłoniętymi łachami. O neolitycznych skarbach z rzeki przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Szymon Starnawski Wisła w Warszawie 27 sierpnia 2025 rano - poziom wody sięgał zaledwie 8 cm

Neolityczne znaleziska w Wiśle

Niski poziom Wisły pozwala eksploratorom odnajdywać ciekawe artefakty. Kilka dni temu ekipa Milion Explorers Team znalazła na warszawskim odcinku rzeki neolityczną motykę. Z kolei w czerwcu ta sama grupa odkryła prehistoryczną siekierę. Oba narzędzia wykonane z poroża jelenia datowane są na okres neolityczny.

Na początku czerwca, eksploratorzy znaleźli w Wiśle siekierę wykonaną z poroża jelenia wstępnie datowaną na 10 tys. lat p.n.e czyli przełom mezolitu i neolitu.

- Powiem szczerze, że jestem z siebie dumny, ponieważ sam ją osobiście rozpoznałem. Taka siekiera z poroża jelenia wygląda w wodzie jak kawałek kory. Nawet dzięki temu odkryciu nasza grupa znalazła się na ogólnoświatowym profilu prowadzonym przez Amerykanów, dotyczącym najciekawszych znalezisk - powiedział PAP znalazca i przewodniczący zespołu Milion Explorers Team Jacek Boborycki.

Z kolei w zeszły czwartek ekipa znalazła również przedmiot wykonany z poroża jelenia - tym razem jest to motyka odnaleziona pomiędzy stołecznymi Mostami Gdańskim i Grota-Roweckiego. To również najprawdopodobniej przedmiot z epoki neolitu.

Obydwa znaleziska zostały przekazane do biura stołecznego konserwatora zabytków i najprawdopodobniej przekazane zostaną do Państwowego Muzeum Archeologicznego.

Jednak to nie wszystkie znaleziska, które oddaje Wisła. Jeden z członków grupy, w trakcie akcji sprzątania brzegów rzeki, odnalazł wielki, drewniany młot, który służył do umacniania brzegów albo do budowania jakiejś konstrukcji wodnej.

Ślady neolitu w największej polskie rzece

Z uwagi na obecny niski stan wody w Wiśle pojawia się dużo łach, co sprawia, że można znaleźć w nich dużo ciekawych rzeczy. 

- Te miejsca były sprawdzone przez nas kilkakrotnie w zeszłym roku i nic takiego nie było. Najprawdopodobniej gdzieś za Warszawą rozmyło po prostu jakieś stanowisko przy brzegu - wyjaśnił Jacek Boborycki, wskazując, że najprawdopodobniej znaleziska dotarły w to miejsce wraz z nurtem rzeki. 

Neolit na ziemiach polskich trwał od około 4,5 tys. do 1,7 tys. lat p.n.e. i przyniósł tzw. rewolucję neolityczną. Ludność porzuciła koczowniczy tryb życia na rzecz rolnictwa, hodowli zwierząt, osadnictwa i obróbki kamienia przez gładzenie stąd również inna nazwa epoki - kamienia gładzonego.

Poroże jelenia w tamtych czasach było powszechnie dostępnym i wytrzymałym surowcem. Wytwarzano z niego nie tylko narzędzia do spulchniania gleby, ale też m.in. młotki, siekiery, szydła, harpuny, czy groty włóczni.

Niezwykłe znaleziska pod Pałacem Saskim. To znaleźli archeolodzy:

Archeologiczna majówka w Biskupinie