Nocna prohibicja w stolicy blisko realizacji. Radni zmieniają zdanie w sprawie zakazu

2026-03-11 11:58

Kolejne warszawskie dzielnice poparły projekt wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w całym mieście. Głosowania, przeprowadzone we wtorek, 10 marca przyniosły w większości pozytywne opinie. To znaczący zwrot, zważywszy że jeszcze niedawno podobne propozycje były odrzucane. Skąd taki zwrot akcji?

Nocna prohibicja obejmie całą Warszawę? Są wyniki ważnych głosowań

Wiele wskazuje na to, że ogólnomiejski zakaz nocnej sprzedaży napojów wyskokowych w Warszawie wkrótce stanie się faktem. Podczas wtorkowych obrad pozytywną opinię na temat projektu uchwały wyrazili przedstawiciele kolejnych rad dzielnic. Wcześniej na takie rozwiązanie przystały już między innymi Białołęka, Ursus oraz Targówek. We wtorek do tego grona dołączyły: Rembertów, Praga-Południe, Praga-Północ, Mokotów, Wola, Włochy, Bielany i Ursynów.

Na Pradze-Północ projekt poparło 17 samorządowców, podczas gdy 4 wstrzymało się od głosu. Pełną zgodność odnotowano na Bielanach (24 głosy na tak) i we Włochach (20 głosów wspierających). Zdecydowana większość poparła zakaz również na Woli i Ursynowie. Co istotne, radni dzielnicowi zaaprobowali także wniosek o zmniejszenie limitu zezwoleń na detaliczną sprzedaż alkoholu o 290.

Według założeń dokumentu, sprzedaż trunków byłaby zabroniona w granicach całego miasta w godzinach od 22 do 6 rano. Ograniczenia te mają dotyczyć zarówno sklepów, jak i stacji paliw. Wyjątkiem pozostanie możliwość zakupu alkoholu w strefie wolnocłowej zlokalizowanej na Lotnisku Chopina.

Niespodziewana zmiana frontu. Co skłoniło radnych do poparcia zakazu?

To wyraźna wolta w postawie warszawskich samorządowców. Jeszcze w sierpniu minionego roku opiniowali oni pilotażowy program prohibicji ograniczony do Śródmieścia i Pragi-Północ. Wówczas większość dzielnic, w dużej mierze za sprawą radnych Koalicji Obywatelskiej, opowiedziała się przeciwko. Z czego wynika obecna zmiana stanowiska?

Oponenci polityczni sugerują, że przedstawiciele KO zagłosowali pod dyktando szefa lokalnych struktur i zmienili front wraz z nim. Z kolei sami samorządowcy argumentują, że przekonały ich konkretne dane zebrane podczas trwania pilotażu. Z raportów wynika bowiem poprawa bezpieczeństwa i wzrost komfortu życia mieszkańców stolicy. Kierownicy szpitalnych oddziałów ratunkowych zgłosili mniejszą liczbę interwencji. Za decydujący czynnik uznano również opinię samych warszawiaków, którzy w przeważającej części popierają ograniczenia. Przeciwnicy rozwiązania wskazują natomiast na naruszenie wolności i groźbę rozrostu szarej strefy.

Batalia o nocną prohibicję w Warszawie trwa już od dłuższego czasu. Inicjatywę zapoczątkowali aktywiści ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Prezydent Rafał Trzaskowski początkowo podchodził do pomysłu sceptycznie, jednak z czasem zmienił stanowisko i wyszedł z własnym projektem ogólnomiejskiego zakazu. Później zmienił swoje plany, proponując pilotażowe rozwiązanie w dwóch dzielnicach: Śródmieściu i na Pradze-Północ, które weszło w życie 1 listopada 2025 roku.

Ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące ogólnomiejskiej prohibicji nocnej ma zapaść w czwartek, 12 marca na posiedzeniu Rady Warszawy. Jeżeli projekt zyska aprobatę władz, nowe regulacje prawdopodobnie zaczną obowiązywać od 1 czerwca tego roku.

Nocna prohibicja - pilotaż nowego programu ruszył w Warszawie:

Nocna PROHIBICJA dzieli Polaków. Polska nie będzie Polską! DOSYĆ tego PICIA! To OGŁUPIA Naród! - Komentery