Spis treści
Opóźnienia pociągów rosną lawinowo
Jak wynika ze statystyk Portalu Pasażera, o godzinie 2:15 w nocy jedynie 48 procent pociągów na trasach kursowało zgodnie z planem. O godzinie 5:00 sytuacja uległa pewnej poprawie, gdyż wskaźnik punktualności podskoczył do 85 procent, jednakże opóźnienia pozostawały na bardzo wysokim poziomie, uderzając w kluczowe relacje. Skład "Podhalanin" jadący z Zakopanego do Świnoujścia notował opóźnienia rzędu jednej, dwóch, a ostatecznie nawet trzech godzin. Z kolei pociąg "Baltic Express" relacji Gdynia – Praga zanotował ponad dwugodzinne opóźnienie.
Związkowcy jasno komunikują, że prowadzony strajk to odpowiedź na tragiczną środową katastrofę kolejową w Sokolnikach Suchych. Wtedy to ciężarówka, pomimo czerwonego światła, wjechała na przejazd, co doprowadziło do kolizji ze składem PKP Intercity. W wyniku wypadku zginęła jedna osoba, doszło też do wykolejenia lokomotywy oraz dwóch wagonów. Środowisko maszynistów stanowczo domaga się bezzwłocznej poprawy bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych.
„W trosce o podróżnych” – maszynistów apel do kolegów po fachu
W czwartkowy wieczór wydano specjalny komunikat Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych. Zaapelowano w nim do pracowników w całym kraju, aby przed każdym przejazdem kolejowym zwalniali oni swoje składy do prędkości 20 km/h. Argumentowano to „troską o podróżnych” i gestem dobrej woli. Początkowe plany zakładały prowadzenie akcji protestacyjnej przez pełne 24 godziny, ale ostatecznie zapadła decyzja o jej skróceniu do południa.
Według szacunków resortu infrastruktury, do południa na tory może wyruszyć ponad trzy tysiące pociągów. Wiceminister MI, Piotr Malepszak, na antenie TVN24 ostrzegał, że problem opóźnień będzie się nawarstwiać i rzutować także na ruch popołudniowy. Wiceszef resortu zauważył, że to właśnie piątek jest dniem, gdy ruch pasażerski jest najbardziej zintensyfikowany, obsługując nawet do 2 milionów osób.
PKP PLK grozi konsekwencjami, Intercity wprowadza ułatwienia
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiła zamiar dokładnego przeanalizowania zaistniałej sytuacji i rozważenia „adekwatnych konsekwencji prawnych” w stosunku do podmiotów odpowiedzialnych za destabilizację ruchu pociągów. Jednocześnie PKP Intercity stara się tonować nastroje, deklarując, że żadne połączenia nie zostaną odwołane. Przewoźnik zdecydował się na honorowanie biletów innych spółek (z wyłączeniem pociągów EIP) i zrezygnował z potrącania opłat manipulacyjnych za zwroty biletów na połączenia zaplanowane na ten piątek.
W razie potrzeby ma być uruchamiana komunikacja zastępcza.
W obliczu tragicznego wypadku w Sokolnikach Suchych, prezes Rady Ministrów, Donald Tusk, zapowiedział zdecydowane obostrzenia kar dla kierowców ignorujących czerwone światło na przejazdach kolejowych. Jak podał minister infrastruktury Dariusz Klimczak, projekt nowych przepisów, obejmujący chociażby odbieranie prawa jazdy na kwartał, ma zostać zaprezentowany już podczas kolejnego posiedzenia rządu. Szef resortu zaznaczył, że działania skutkujące tak potężnymi zagrożeniami będą spotykać się z bezwzględnymi karami, łącznie z obowiązkiem orzekania kar pozbawienia wolności.
Przedstawiciele związków zawodowych pokładają też nadzieje na błyskawiczne kroki w obszarze przepisów regulujących czas pracy maszynistów. Jak jasno deklarują, oczekują w tym zakresie zdecydowanych decyzji, zamiast wyłącznie rzucanych słów.