Ojciec zamordowanej Mai wstrząśnięty po rozprawie. "Bartosz G. uśmiechał się na sali"

2026-10-07 15:01

Przed płockim sądem odbyło się posiedzenie przygotowawcze dotyczące brutalnego morderstwa nastoletniej Mai K. z Mławy. Pan Jarosław, ojciec ofiary, opuszczał salę rozpraw wyraźnie zdruzgotany zachowaniem oskarżonego Bartosza G., który w jego ocenie nie przejawiał najmniejszej skruchy i z uśmiechem reagował na przebieg procedur. W celu ostrzeżenia społeczeństwa przed skrajną demoralizacją młodzieży, adwokat reprezentujący bliskich zmarłej zawnioskował o jawność wybranych etapów tego procesu.

Rusza proces dotyczący śmierci 16-letniej Mai z Mławy

Wstępne czynności sądowe związane z odebraniem życia nastolatce z Mławy dobiegły końca kilka godzin później, krótko po godzinie 14. Reprezentujący bliskich ofiary mecenas przekazał po wyjściu z sali, że wyznaczono już konkretne daty kolejnych wokand w tym postępowaniu, choć szczegółowe informacje na ten temat zostaną oficjalnie opublikowane przez rzecznika prasowego sądu w Płocku.

Jednocześnie pełnomocnik rodziny zawnioskował o zniesienie tajności z niektórych fragmentów toczącej się sprawy. Prawnik tłumaczy ten krok koniecznością uświadamiania obywatelom zagrożeń płynących z postępującej demoralizacji, która coraz częściej uderza w dzisiejszą młodzież. W tym trudnym posiedzeniu uczestniczyli osobiście rodzice Mai, a ojciec zmarłej był wyraźnie wstrząśnięty przebiegiem zdarzeń.

„W mojej ocenie ten człowiek nie ma uczuć. Po prostu się uśmiechał na sali. Nie okazał żadnej skruchy. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można być tak zdemoralizowanym młodym człowiekiem” – relacjonował pan Jarosław w rozmowie z mediami.

„Jedyny wyrok, jaki mogę zaakceptować to jest 30 lat bez możliwości wcześniejszego wyjścia” – stanowczo podsumował ojciec zamordowanej nastolatki.

Morderstwo Mai K. z Mławy. Śledczy ustalili przebieg zdarzeń

Według oficjalnych materiałów zgromadzonych przez organy ścigania, tragicznego 23 kwietnia 2025 roku nastoletnia Maja K. udała się do miejsca zamieszkania starszego o rok Bartosza G. Prokuratura zakłada, że to właśnie wtedy rozegrał się dramatyczny ciąg zdarzeń prowadzących do zbrodni. Zaniepokojeni bliscy natychmiast poinformowali służby o zaginięciu 16-latki, co zapoczątkowało szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. Makabrycznego odkrycia dokonano ponad tydzień później, 1 maja 2025 roku, gdy zwłoki dziewczyny zlokalizowano w zaroślach nieopodal terenu należącego do przedsiębiorstwa rodziny oskarżonego. Sekcja zwłok wykazała bezsprzecznie, że nastolatka zmarła w wyniku rozległych obrażeń głowy.

Główny podejrzany w sprawie zabójstwa nie czekał na rozwój wydarzeń i niedługo po śmierci ofiary wyjechał na zagraniczną wycieczkę szkolną do Grecji. To właśnie na południu Europy Bartosz G. został zatrzymany w maju 2025 roku na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Pod koniec grudnia młody mężczyzna trafił z powrotem do Polski w ramach procedury ekstradycyjnej, a śledczy oficjalnie postawili mu zarzut morderstwa ze szczególnym okrucieństwem na Mai K. Podczas przesłuchania prowadzonych w gmachu płockiej Prokuratury Okręgowej nastolatek konsekwentnie odmawiał składania jakichkolwiek wyjaśnień i nie przyznał się do winy.

Makabryczne odkrycie w miejscu znalezienia zwłok Mai z Mławy

ROLKI