Spis treści
Wypadek w miejscowości Rąbież. Traktorzysta wjechał w auto z dzieckiem
Do niebezpiecznego zdarzenia drogowego doszło w poniedziałek, 8 czerwca, około godziny 10:10 na trasie wojewódzkiej numer 617. Głównym winowajcą okazał się kierowca potężnej maszyny rolniczej. - Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierujący ciągnikiem rolniczym Lamborghini, 34-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego, jadąc od strony Ciechanowa w kierunku Przasnysza, najprawdopodobniej podczas wykonywania manewru skrętu w lewo uderzył w jadący z naprzeciwka pojazd osobowy Peugeot - przekazała asp. Magda Sakowska z Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie. W osobowym aucie znajdował się 32-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego oraz jego mały, 3-letni pasażer. Oboje trafili prosto do szpitala, jednak szczęśliwie uniknęli poważniejszych obrażeń ciała.
Funkcjonariusze pracujący na miejscu zdarzenia natychmiast sprawdzili stan trzeźwości obu uczestników ruchu drogowego. Siedzący za kółkiem osobówki mężczyzna był całkowicie trzeźwy, czego zdecydowanie nie można było powiedzieć o sprawcy zamieszania. Badanie policyjnym alkomatem udowodniło, że 34-letni traktorzysta miał w organizmie aż trzy promile alkoholu. Dodatkowo policyjne systemy wykazały, że rolnik w ogóle nie powinien siadać za kierownicą maszyny, ponieważ ciążył na nim dożywotni sądowy zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych.
Surowy wyrok dla pijanego traktorzysty z Rąbieża
Wymiar sprawiedliwości zadziałał w tym przypadku błyskawicznie. Już w środę, 10 czerwca, Sąd Rejonowy w Ciechanowie rozpoznał sprawę w trybie przyspieszonym i ukarał nieodpowiedzialnego kierowcę. Zgodnie z decyzją sędziego 34-latek spędzi w zakładzie karnym sześć miesięcy, otrzymał kolejny dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a także będzie musiał wpłacić 20 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Do tej kwoty doliczono również grzywnę w wysokości 10 tysięcy złotych oraz nakaz całkowitego pokrycia kosztów postępowania sądowego. Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.
Równolegle toczą się dalsze czynności służb mundurowych. - W sprawie zdarzenia drogowego ciechanowscy policjanci prowadza odrębne postępowanie - podkreśliła asp. Magda Sakowska. Śledczy analizują teraz wszystkie zabezpieczone ślady i zebrane dowody, aby ostatecznie zamknąć temat dokładnych przyczyn oraz okoliczności tego poniedziałkowego wypadku.
Polecany artykuł: