Podsumowanie akcji "Zobacz czym oddychasz". Program Czyste Powietrze w głębokim kryzysie

2026-04-03 4:05

Zakończyła się kolejna edycja kampanii mobilnych płuc, która pokazała dramatyczny stan powietrza w wielu polskich miejscowościach. Choć w Warszawie sytuacja się poprawia, mniejsze gminy wciąż toną w smogu z powodu starych pieców. Eksperci alarmują, że rządowy program dotacji Czyste Powietrze przestaje działać przez biurokrację i brak zaufania obywateli.

Sosnowiec: W centrum miasta pojawiły się białe mobilne płuca. Po tygodniu zrobiły się czarne. Takie mamy powietrze [ZDJĘCIA]

i

Autor: Bartek Pudełko/UM Sosnowiec Akcja "zobacz czym oddychasz" uświadomiła nam, że powietrze w regionie jest fatalnej jakości

Wyniki akcji Zobacz czym oddychasz. Chorzele wypadły najgorzej na Mazowszu

Przez całą zimę mobilne instalacje w kształcie płuc odwiedziły 28 miejscowości w całej Polsce, w tym osiem na Mazowszu. Urządzenia te, pokryte białą tkaniną, filtrują powietrze i pokazują, jak szybko osiada na nich pył i sadza. Okazało się, że najgorsza sytuacja panuje w mniejszych miejscowościach, gdzie ludzie wciąż używają starych kotłów węglowych, potocznie zwanych kopciuchami.

To była rekordowa liczba gmin, które odwiedziliśmy. Widzimy tutaj na naszej ściance, że byliśmy i w Chorzelach, to jest gmina na wschodzie województwa mazowieckiego, w Prażmowie, w Izabelinie, w Józefowie, w Jelisze, w Warszawie. Byliśmy także w Michałowicach. Widzimy, że na tle tych gmin najgorzej wypadły Chorzele - powiedziała Karolina Bryk z Polskiego Alarmu Smogowego.

Wyniki z Chorzeli zaskoczyły wielu obserwatorów, którzy spodziewali się, że to w dużej Warszawie powietrze będzie najgorsze. Okazuje się jednak, że stolica odniosła spory sukces w walce ze smogiem. W ciągu ostatnich lat liczba starych pieców w Warszawie spadła z 17 tysięcy do zaledwie 1300 sztuk. To sprawiło, że nawet w dzielnicach takich jak Wawer, które dawniej były bardzo zadymione, jakość powietrza znacznie się poprawiła.

Mazowsze wcale nie odstaje od innych miejscowości w Polsce. [...] My tutaj w stolicy mieliśmy 16-17 tysięcy kopciuchów, teraz mamy mniej więcej 1300, więc to jest ponad 90% zlikwidowanych kopciuchów. Ja mieszkam w dzielnicy Wawer, wiem, że się oddycha zupełnie inaczej na Wawrze teraz i jeszcze pięć lat temu. I widać to po odczytach, nie tylko po naszym spostrzeganiu smogu, ale również po tym, co mierzą stacje pomiarowe - stwierdził rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, Piotr Siergiej.

Smog zabija ponad 40 tysięcy Polaków rocznie. Eksperci o zagrożeniach dla zdrowia

Zanieczyszczenie powietrza to nie tylko brzydki zapach i czarny osad na oknach, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla życia. Z danych przedstawionych przez Polski Alarm Smogowy wynika, że każdego roku w naszym kraju dochodzi do ponad 40 tysięcy przedwczesnych zgonów spowodowanych wdychaniem pyłów zawieszonych i rakotwórczych substancji. Polska pod tym względem wciąż bije niechlubne rekordy w całej Unii Europejskiej.

To są śmierci, których można by uniknąć, gdybyśmy w Polsce oddychali powietrzem bezpiecznym, powietrzem spełniającym standardy Światowej Organizacji Zdrowia. My na tle innych krajów Unii Europejskiej mamy bardzo złe powietrze. Jeżeli popatrzymy się na zanieczyszczenie pyłami zawieszonymi, czy też rakotwórczymi związkami, takimi jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, no to tutaj bijemy niechlubne rekordy - wyjaśnił lider Polskiego Alarmu Smogowego, Andrzej Guła.

Największym problemem pozostaje tak zwana niska emisja, czyli dym pochodzący z domowych kominów. To właśnie tam spalany jest węgiel i drewno w urządzeniach, które nie spełniają żadnych norm. Mobilne płuca, które w trakcie zimy zmieniały kolor z białego na smoliście czarny, stały się dla wielu mieszkańców brutalnym dowodem na to, co codziennie trafia do ich płuc i krwioobiegu.

Kryzys programu Czyste Powietrze. Dlaczego Polacy rezygnują z dotacji?

Mimo ogromnych potrzeb, rządowy program Czyste Powietrze przechodzi obecnie głęboki kryzys. Jeszcze w 2024 roku złożono w nim 280 tysięcy wniosków o dofinansowanie termomodernizacji i wymiany pieców. Rok później ta liczba spadła do zaledwie 50 tysięcy. Główną przyczyną jest gigantyczna biurokracja, skomplikowane procedury oraz bardzo długi czas oczekiwania na zwrot obiecanych pieniędzy.

Niestety od kilku lat obserwujemy potężny kryzys tego programu. Obserwujemy spadek zainteresowania polskich gospodarstw domowych programem Czyste Powietrze, a to jest spowodowane fatalnym zarządzaniem błędami popełnionymi we wdrażaniu programu Czyste Powietrze. To jest spowodowane tym, że program Czyste Powietrze obrósł w gigantyczną biurokrację. Beneficjenci miesiącami oczekują na rozliczenie zaległych dotacji, a w tej chwili widzimy potężny spadek zaufania do programu - tłumaczył Andrzej Guła.

Obecny system faworyzuje osoby zamożne, które stać na wyłożenie własnych pieniędzy i czekanie miesiącami na ich zwrot. Najubożsi mieszkańcy, którzy mieszkają w najzimniejszych i najbardziej zadymionych domach, zostali praktycznie porzuceni przez system. Brak jasnych zasad i uznaniowość urzędników przy rozliczaniu wniosków sprawiają, że sąsiedzi ostrzegają się nawzajem przed udziałem w programie, co jeszcze bardziej pogłębia kryzys.

Urzędnicy mówią o potężnym zbiurokratyzowaniu tego programu. Ten program miał być prosty, łatwy i przyjemny. Jest dokładnie odwrotnie. Jest bardzo uciążliwy, czeka się bardzo długo na rozpatrzenie wniosku. Potem, kiedy ten wniosek już po wielkich bólach zostanie przetworzony, to czeka się jeszcze dłużej na zwrot pieniędzy. Obiecanych pieniędzy, które przecież z tego programu beneficjenci ich oczekują - dodał Andrzej Guła.

Apel do Donalda Tuska o ratowanie programu. Co dalej z czystym powietrzem?

Sytuacja stała się na tyle poważna, że 21 organizacji ekologicznych i społecznych wystosowało wspólny apel do premiera Donalda Tuska. Eksperci domagają się natychmiastowego odbiurokratyzowania programu i zapewnienia stabilnego finansowania. Podkreślają, że termomodernizacja to nie tylko walka ze smogiem, ale także bezpieczeństwo energetyczne Polski i niższe rachunki dla zwykłych ludzi.

Bez szybkich zmian systemowych ambitne cele wymiany pieców do 2030 roku pozostaną jedynie na papierze. W obecnym tempie walka ze smogiem w Polsce może potrwać nie kilka, a nawet 40 lat, co dla zdrowia publicznego oznaczałoby katastrofalne skutki.

NIEMCY BEZ WSTYDU PRZEJMUJĄ UE! - GRZMI MULARCZYK