Remont torów WKD potrwa do 3 maja. Pasażerowie skarżą się na ogromne opóźnienia i tłok

2026-04-15 4:06

Trwająca wymiana torowiska na trasie Warszawskiej Kolei Dojazdowej paraliżuje codzienne podróże tysięcy osób. Pasażerowie muszą liczyć się z tym, że ich droga do pracy czy szkoły wydłużyła się nawet dwukrotnie. Sytuację pogarsza konieczność korzystania z komunikacji zastępczej i nietypowy obowiązek ręcznego opisywania biletów.

Warszawska Kolej Dojazdowa

i

Autor: Archiwum serwisu

Remont torów WKD na odcinku Komorów – Warszawa. Podróż trwa teraz dwa razy dłużej

Od 8 kwietnia pasażerowie podróżujący między Komorowem a Warszawą muszą mierzyć się z poważnymi utrudnieniami. Prace na torowisku sprawiły, że pociągi jeżdżą rzadziej, a na wielu odcinkach ruch odbywa się tylko jednym torem. Dla osób, które codziennie dojeżdżają do stolicy, oznacza to ogromne straty czasu. Zamiast standardowych 50 minut, podróż z Grodziska Mazowieckiego trwa obecnie nawet półtorej godziny. Ludzie nie kryją irytacji, bo to kolejna faza robót, która utrudnia im życie w środku roku szkolnego.

Ciężko, bardzo ciężko. To jest kolejny miesiąc i to jest przerażające i to nie potrwa do 3 maja, tylko będą kolejne utrudnienia. Teraz właśnie się dowiedzieliśmy od Grodziska do Komorowa. Trzy miesiące na robienie torów, straszne utrudnienia. I to jeszcze w roku szkolnym. Ja sobie tego nie wyobrażam, że można tak długo remontować - powiedziała jedna z pasażerek czekających na peronie.

Problemem jest nie tylko czas samej jazdy, ale też organizacja przesiadek. Pasażerowie skarżą się, że informacja na stacjach jest niewystarczająca. Starsi ludzie często błądzą między peronami a przystankami autobusowymi, szukając właściwego środka transportu. Według relacji świadków, brakuje prostych i widocznych oznaczeń, które ułatwiłyby życie osobom niedowidzącym lub rzadziej korzystającym z tej trasy. Niektórzy pasażerowie tracą dodatkowe kilkanaście minut tylko na bieganie między pociągiem a autobusem zastępczym.

Licealiści mają problem z dojazdem na lekcje. Bilety w WKD trzeba kasować długopisem

Remont jest szczególnie uciążliwy dla uczniów, którzy przygotowują się do egzaminów. Licealiści dojeżdżający do szkół w Komorowie lub na kursy maturalne w Warszawie muszą wstawać znacznie wcześniej, a i tak nie zawsze udaje im się dotrzeć na czas. Często zdarza się, że pociągi stają w szczerym polu, czekając na wolny tor, co generuje kolejne spóźnienia. Dodatkowym utrudnieniem jest specyficzny system kasowania biletów w autobusach zastępczych, który przypomina metody sprzed lat.

Uważam, że remonty są potrzebne, ale na pewno można realizować takie prace w czasie wakacyjnym. Jestem osobą, która uczęszcza do liceum w Komorowie i jest to ogromne utrudnienie, ponieważ muszę iść wcześniej rano na autobus, jeszcze wcześniejszy i dopiero później muszę złapać wukadkę albo też mam zajęcia w Warszawie, kursy maturalne i czasami mam tak rozłożony plan, że teoretycznie mam godzinę na dojazd, a muszę się zrywać z lekcji, żeby dojechać na odpowiednią godzinę na zajęcia i jest to ogromne utrudnienie - mówiła licealistka spotkana w pociągu.

W autobusach zastępczych nie ma tradycyjnych kasowników. Pasażerowie są zmuszeni do ręcznego wpisywania daty i godziny rozpoczęcia podróży na bilecie. Jeśli ktoś nie ma przy sobie długopisu, musi liczyć na uprzejmość innych współpasażerów. Błąd w zapisie, nawet o jedną minutę, może skończyć się otrzymaniem mandatu podczas kontroli. System ten budzi sporo emocji, bo w dobie powszechnej elektroniki wydaje się wyjątkowo przestarzały i kłopotliwy, zwłaszcza w zatłoczonym pojeździe.

Musi pan napisać długopisem datę i godzinę. I rok też. Tak, jest wtedy skasowany. Tak samo jak czytniki nie działają w wukadce, to też się wtedy używa długopisu. [...] Tak, bo na przykład jest tak, że one odjeżdżają teoretycznie o danej godzinie z danej stacji, no i powiedzmy, że odjeżdża 38, to musi być napisane 38. Ale też czasami jest tak, że autobus się spóźni o minutę, albo wukadka też się może spóźni o minutę, no to wtedy jak ktoś ma 19-minutowy bilet kupiony i jedzie tylko na tej pierwszej strefie i będzie o minutę dłużej w wukadce, to już jest ryzyko - wyjaśniała młoda pasażerka.

Honorowanie biletów WKD w pociągach i autobusach. Gdzie można jechać z biletem kolejki?

Aby złagodzić skutki remontu, przewoźnik wprowadził możliwość korzystania z innych środków transportu na podstawie biletów WKD. Dotyczy to zarówno pociągów Kolei Mazowieckich, jak i wybranych linii warszawskiego ZTM. Jest to kluczowa informacja dla osób, które chcą uniknąć przesiadek do autobusów zastępczych w Komorowie i szukają alternatywnych tras dojazdu do centrum stolicy. Honorowanie biletów obejmuje konkretne odcinki tras, na których ruch pociągów WKD został najbardziej ograniczony.

We wszystkich pociągach uruchomionych przez Koleje Mazowieckie na odcinku Grodzisk Mazowiecki – Warszawa Śródmieście obowiązywać będzie honorowanie wszystkich ważnych biletów okresowych WKD. Pasażer WKD korzystający z oferty wspólnego biletu ZTM-KM-WKD może podróżować pociągami Kolei Mazowieckich na odcinku Warszawa Śródmieście – Warszawa Ursus Niedźwiadek będącym odpowiednikiem przystanku Opacz - poinformował Krzysztof Kulesza, rzecznik prasowy WKD.

Oprócz pociągów Kolei Mazowieckich, pasażerowie mogą korzystać z pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej linii S1 na trasie Pruszków – Warszawa Śródmieście oraz linii S2 i S3 na wybranych odcinkach. Bilety WKD są również ważne w autobusach linii 127, 517, 717, 817 oraz nocnych N35 i N85 na konkretnych fragmentach tras prowadzących do Dworca Centralnego i Zachodniego. Warto pamiętać, że korzystając z autobusów ZTM, pasażerowie z biletami jednorazowymi WKD również mają obowiązek ręcznego wpisania daty i godziny na blankiecie, aby bilet został uznany za ważny. Prace remontowe i związane z nimi utrudnienia mają potrwać do nocy z 3 na 4 maja 2026 roku.

Warszawa Radio ESKA Google News

Nowa hala sportowa powstanie w Warszawie [GALERIA]

Hazard, gangsterka i brutalne lata 90. Dlaczego Warszawa stała areną walki o wpływy? | Najsztub Pyta