Robotnicy w centrum miasta natrafili na czaszki. Na miejscu wezwano prokuratora

Przerażające znalezisko w sercu Ostrołęki zatrzymało prace budowlane. Pracownicy wykopali ludzkie kości. Na miejscu błyskawicznie pojawili się funkcjonariusze policji oraz prokurator. Wstępne ustalenia podczas badania znaleziska zrodziły kolejne znaki zapytania o tożsamość zmarłych.

Biało-niebieska taśma policyjna z napisem Policja. O odkryciu ludzkich szczątków w Ostrołęce przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Czerep Rubaszny/ Shutterstock

W miniony poniedziałek, 12 października, przy ulicy Kościuszki w Ostrołęce (woj. mazowieckie) robotnicy natknęli się na zaskakujące znalezisko. Podczas wznoszenia Centrum Inicjatyw Młodzieżowych budowlańcy odkopali ludzkie szczątki. O sprawie natychmiast powiadomiono służby. Oględziny nadzorował prokurator, a pierwsze wnioski śledczych okazały się intrygujące.

Ludzkie czaszki pod ziemią w centrum Ostrołęki

Precyzyjne badanie terenu pozwoliło śledczym określić dokładny charakter wykopaliska. Rozmiar i rodzaj odnalezionych fragmentów ciał potęguje zagadkowość całej sprawy.

– W trakcie oględzin ujawniono 3 czaszki ludzkie oraz inne kości. Szczątki znajdowały się około 2 m pod ziemią – przekazała prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Zarówno tożsamość, jak i przyczyny śmierci odnalezionych w śródmieściu osób stanowią na ten moment tajemnicę. Nie jest jasne, w jakich okolicznościach ciała znalazły się pod ziemią. Wstępnych odpowiedzi dostarczył jednak wezwany na miejsce archeolog, który ocenił znalezisko podczas policyjnych oględzin.

Białostocki IPN włączony w śledztwo dotyczące kości

Zdaniem eksperta zajmującego się archeologią, zabezpieczone na budowie kości mogą pochodzić z pierwszej połowy XX wieku. Specjalista ocenił ich wiek na około osiemdziesiąt do stu lat.

Ze względu na potencjalny wiek szczątków, do sprawy włączono Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Instytucja podlegająca pod białostocki Instytut Pamięci Narodowej została poinformowana o znalezisku.

Aktualnie śledczy nie potwierdzają, czy odkopane fragmenty szkieletów to dowód na przestępstwo z minionej epoki, czy efekt innego tragicznego zjawiska. Dane personalne ofiar pozostają nieznane.

Organy ścigania zaplanowały już kolejne kroki, mające na celu dokładne zbadanie i zabezpieczenie znaleziska. Tajemnica osób pogrzebanych kilkadziesiąt lat temu w centrum Ostrołęki czeka na rozwiązanie przez prokuraturę i badaczy z Instytutu Pamięci Narodowej.

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Jakub Z. Chciał zabić 19 osób na 19. urodziny?

ROLKI