Spis treści
„Owocowy piątek” i nagranie budzące grozę w Przasnyszu
Sprawa nabrała tempa 8 października, dokładnie na dzień przed ogłaszanym w sieci „krwawym piątkiem”. W tamtym czasie internet obiegały mrożące krew w żyłach informacje sugerujące zaplanowane uderzenia na placówki edukacyjne w całej Polsce. Jedno z takich niepokojących doniesień dotyczyło liceum w Przasnyszu (woj. mazowieckie).
To właśnie tam 17-latek, wykorzystując filtr dostępny na platformie Snapchat, zrealizował krótkie wideo. Z jego treści jasno wynikało, że kolejnego dnia, 9 października, w murach lokalnej szkoły dojdzie do ataku z nożem w ręku. Materiał wskazywał wręcz konkretnego ucznia, który miał paść ofiarą napaści jako pierwszy.
Film trafił na prywatny czat w aplikacji Messenger, znany pod nazwą „Owocowy piątek”. Prokuratorzy prowadzący sprawę ustalili, że autor materiału traktował go wyłącznie w kategoriach nieodpowiedzialnego żartu. Niestety, inny uczestnik konwersacji przesłał wideo na forum swojej klasy. Od tego momentu nagranie zaczęło żyć własnym życiem, błyskawicznie się rozchodząc i wywołując powszechne przerażenie wśród uczniów oraz ich rodzin.
Funkcjonariusze szybko namierzyli osoby powiązane z zamkniętym kanałem komunikacji. Z informacji uzyskanych przez „Super Express” wynika, że do grupy należało czternaścioro młodych ludzi w przedziale wiekowym od 16 do 19 lat. W konsekwencji mundurowi zapukali do drzwi większości z nich, przeprowadzając szczegółowe przeszukania w ich miejscach zamieszkania.
– U członków grupy dokonano przeszukań, podczas których nie ujawniono przedmiotów wskazujących na rzeczywiste przygotowanie do ataku – poinformowała „Super Express” Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.
W trakcie policyjnych czynności zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który trafił do wnikliwej analizy. Zdecydowana większość nastolatków powiązanych z grupą została już formalnie przesłuchana.
Groźby karalne. 17-latek może trafić do więzienia na osiem lat
Twórca kontrowersyjnego nagrania szybko poniósł konsekwencje swoich działań. Już 9 października śledczy z Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu przedstawili mu zarzuty. Odpowie on za wywołanie fałszywego alarmu oraz kierowanie gróźb karalnych, tym bardziej że stworzony przez niego materiał nawiązywał do ataków nie tylko w lokalnym liceum, ale również w innych częściach kraju.
Wobec podejrzanego 17-latka zastosowano środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za popełnione czyny może mu grozić kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Postępowanie w tej sprawie znajduje się w toku. Ze względu na jego dobro, śledczy odmawiają udzielania informacji na temat planowanych działań. Obecnie kluczowa jest ekspertyza zatrzymanych smartfonów i innych cyfrowych nośników. Dopiero po zapoznaniu się z ich zawartością, śledczy będą wiedzieli, czy sprawa przyniesie nowe, zaskakujące fakty.