Rocznica brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Bliscy odwiedzą miejsce tragedii

2026-04-22 15:55

W najbliższy czwartek, 23 kwietnia, upływa dokładnie rok od tragicznych wydarzeń w Mławie, gdzie zamordowano 16-letnią Maję Kowalską. Okrutna śmierć dziewczyny nieustannie wywołuje ogromne poruszenie, gniew oraz smutek. Znajomi oraz krewni ofiary zaplanowali specjalne spotkanie na terenie, gdzie doszło do tego koszmaru.

Transport Bartosza G. do kraju. Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy wraca do Polski

i

Autor: Nowociński Tomasz / Super Express
Radio ESKA Google News
  • Mija równo rok od okrutnego morderstwa nastoletniej Mai z Mławy.
  • Rodzina ofiary zaplanowała na czwartek spotkanie w miejscu odnalezienia ciała dziewczyny.
  • Jednocześnie postępowanie karne zmierza ku końcowi.

Rocznica śmierci Mai z Mławy. Bliscy uczczą pamięć nastolatki

W miejscu tragedii znów pojawią się kwiaty i zapłoną liczne znicze. Tego dnia najważniejsze pozostaje wspomnienie uśmiechniętej dziewczyny, która miała przed sobą całe życie - marzenia, plany i przyszłość, którą brutalnie jej odebrano.

– 23 kwietnia mija rok od zabójstwa Mai Kowalskiej z Mławy. O godzinie 19 rodzina spotka się w miejscu odnalezienia ciała, aby uczcić jej pamięć - poinformował se.pl pełnomocnik rodziny, dr Wojciech Marek Kasprzyk.

Ciało nastolatki odnaleziono 1 maja 2025 roku w kontenerze na śmieci ukrytym w zaroślach. W pobliżu znajduje się zakład produkujący parkiet należący do rodziny podejrzanego Bartosza G. To tam według ustaleń śledczych doszło do zbrodni w wyjątkowo brutalnych okolicznościach.

- Tak nawet zwierzęta nie postępują. Dopadnę zabójcę. Obiecałem to córce. Wciąż mam przed oczami miejsce, w którym ją znaleziono - mówił w rozmowie z o2.pl ojciec Mai, Jarosław Kowalski.

Sonda
Śledzisz sprawę zabójstwa Mai z Mławy?

Ekstradycja Bartosza G. Podejrzany był na wycieczce

Gdy odnaleziono ciało Mai, główny podejrzany był już za granicą – na szkolnej wycieczce w Grecji. Zatrzymano go 6 maja 2025 roku w miejscowości Katerini. Potem rozpoczął się długi proces ekstradycji. Grecki sąd przez wiele miesięcy rozpatrywał wnioski i odwołania. Ostatecznie 18-latek trafił do Polski dopiero przed świętami Bożego Narodzenia, prawie siedem miesięcy po tragedii.

Po przewiezieniu do kraju usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Śledztwo jest teraz na ważnym etapie. Biegli zakończyli obserwację psychiatryczną podejrzanego. Kluczowa będzie ich opinia - od niej zależy, czy odpowie przed sądem i trafi do więzienia, czy do zamkniętego szpitala psychiatrycznego. Jeśli zostanie uznany za poczytalnego, grozi mu do 30 lat więzienia. Dożywocie nie wchodzi w grę, bo w chwili zdarzenia był niepełnoletni.

- Teraz czekamy na pisemną opinię biegłych w tej sprawie, co może potrwać kilka tygodni. Kiedy ją otrzymamy, zostanie ona przeanalizowana. Śledztwo zmierza już ku końcowi - przekazał nam Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Marsz milczenia w Mławie