Zabójstwo Mai z Mławy nagrane na wideo. Porażająca relacja pełnomocnika rodziny po obejrzeniu filmu

2026-06-06 11:20

Zbrodnia, której ofiarą padła szesnastoletnia Maja Kowalska z Mławy na Mazowszu, wciąż wywołuje ogromne emocje w całym kraju, a bliscy dziewczyny nadal przeżywają potężny koszmar. Kiedy w pierwszą rocznicę tragedii rodzina próbowała złożyć znicze na miejscu odnalezienia ciała, plany pokrzyżowało odkrycie niepokojącego przedmiotu. Jednocześnie pełnomocnik rodziny zmarłej nastolatki udzielił wywiadu „Super Expressowi”, w którym opisał wstrząsające materiały wideo dokumentujące ten okrutny akt. Wypowiedź adwokata Wojciecha Marka Kasprzyka mrozi krew w żyłach. „Nic gorszego w życiu nie oglądałem i mam nadzieję, że nie zobaczę" — mówi mec. Wojciech Marek Kasprzyk, pełnomocnik rodziny zamordowanej 16-latki.

Szokujące wideo z zabójstwa Mai z Mławy

Ten konkretny materiał dowodowy zdecydowanie wykracza poza ramy standardowych akt śledczych. Jak informuje mecenas w rozmowie z "Super Expressem", zarejestrowany obraz zbrodni cechował się tak wielką brutalnością, że większość oglądających opuściła pomieszczenie. Projekcję rozpoczęło dziewięciu widzów, lecz zaledwie dwóch zdołało dotrwać do ostatnich sekund nagrania.

— To sprawa niezwykle obciążająca psychicznie, jedna z najcięższych w mojej karierze. Fakt tak okrutnego zabójstwa i skala zwyrodnienia są trudne do opisania. Sam mam dzieci — dodaje mec. Kasprzyk.

Zabójstwo Mai z Mławy. Podejrzany uciekł na zagraniczną wymianę

Do zabójstwa Mai Kowalskiej pochodzącej z Mławy doszło 23 kwietnia 2025 roku. Jej zwłoki zlokalizowano dopiero 1 maja, a sprawca porzucił je w zaroślach, wewnątrz pojemnika na odpady. Z ustaleń prokuratury wynika, że śmiertelny atak miał miejsce na terenie firmy należącej do krewnych Bartosza G., który w tamtym czasie miał siedemnaście lat. Tuż po zbrodni chłopak opuścił Polskę, udając się na zagraniczną wymianę uczniowską do Grecji. Służby wydały za nim Europejski Nakaz Aresztowania, co poskutkowało jego ekstradycją do kraju pod koniec 2025 roku.

Trwające procedury prawne stanowią dla bliskich zamordowanej niekończące się pasmo cierpienia, które nie pozwala na zaleczenie potężnej traumy. W pierwszą rocznicę dramatu rodzina zaplanowała ciche spotkanie, aby upamiętnić nastolatkę kwiatami oraz zapalonymi zniczami. Zamiast chwili refleksji na miejscu pojawiła się policja, która zabezpieczyła teren z powodu niezidentyfikowanego pakunku porzuconego nieopodal miejsca ukrycia ciała. Rodzice ofiary zdołali złożyć hołd swojemu dziecku dopiero po zakończeniu oficjalnych czynności służbowych.

Aktualnie kluczowym etapem postępowania pozostaje oczekiwanie na specjalistyczną ekspertyzę z zakresu psychiatrii. Wnioski medyków będą miały decydujący wpływ na przyszłość domniemanego sprawcy tej tragedii. Przedstawiciel prawny pokrzywdzonej rodziny zaznacza, że obrońcy Bartosza G. prawdopodobnie dążą do orzeczenia o jego całkowitej niepoczytalności. Jeżeli biegli potwierdzą taki stan umysłu w momencie dokonywania morderstwa, podejrzany uniknie zakładu karnego i zostanie umieszczony w strzeżonym szpitalu psychiatrycznym. Dokumentacja ma wpłynąć do śledczych jeszcze w tym miesiącu.

O ewentualnym terminie zakończenia takiego leczenia orzekałby każdorazowo skład sędziowski, bazując na ocenach lekarzy. W przypadku uznania chłopaka za w pełni świadomego swoich czynów, grozi mu kara nawet trzydziestu lat pozbawienia wolności.

Pełnomocnik rodziny Mai ocenia nagranie ze zbrodni

Adwokat Kasprzyk stanowczo zaznacza, że wiąże go tajemnica zawodowa, przez co nie ma możliwości zdradzenia jakichkolwiek detali widocznych na zabezpieczonym filmie. Jednocześnie otwarcie przyznaje, iż zarejestrowane tam sceny wywołały u niego potężny wstrząs.

— Na koniec została ze mną tylko jedna osoba. Musiałem odreagować. Nie mogę opisać tej zbrodni, bo złamię tajemnicę adwokacką, ale to wszystko jest na poziomie najbardziej brutalnych horrorów — mówi pełnomocnik rodziny Mai.

Najbliżsi zamordowanej szesnastolatki z niecierpliwością wypatrują sprawiedliwego wyroku. Oczekują również momentu, w którym podczas rozpraw sądowych zostaną rozwiane wszelkie wątpliwości dotyczące ostatnich chwil życia ich dziecka. Niezależnie od finału tej historii, reprezentujący ich prawnik wprost nazywa to zdarzenie jednym z najbardziej wstrząsających postępowań w całej swojej drodze zawodowej.

Zarejestrowany materiał dowodowy z zabójstwa 16-letniej Mai śledziło początkowo dziewięciu obserwatorów. Do samego końca wytrwało zaledwie dwóch z nich. W obliczu tych faktów adwokat rodziny zmarłej podsumowuje sprawę bardzo dosadnie.

— Nic gorszego w życiu nie oglądałem i mam nadzieję, że nie zobaczę.

QUIZ. Wiesz, ile lat grozi za to przestępstwo? W kilku przypadkach możesz doznać szoku
Pytanie 1 z 20
Jaka kara grozi za dostarczenie alkoholu osobie małoletniej?
Makabryczne odkrycie w miejscu znalezienia zwłok Mai z Mławy