Spis treści
Kula śmierci wypełniona pędzącymi motocyklami, zapierające dech w piersiach ewolucje na chińskim maszcie, podniebne wahadło czy zjawiskowa iluzja pod batutą Kamila Zalewskiego to główne atrakcje zaplanowane na 2026 rok. Słynna rodzina cyrkowa ponownie rozbiła ogromny szapito w sąsiedztwie stacji metra Ulrychów i centrum handlowego Wola Park przy warszawskiej ulicy Górczewskiej. Pod wielkim namiotem przez wszystkie październikowe weekendy widzowie doświadczą potężnej dawki adrenaliny.
Na arenie o końcowym sukcesie decydują ułamki sekund, a żaden kaskaderski popis nie ma gwarancji stuprocentowego powodzenia. Napięcie sięga zenitu, gdy maszyny ryczą wewnątrz stalowej sfery, a akrobaci balansują bez zabezpieczeń tuż pod kopułą namiotu. Ta permanentna nieprzewidywalność od lat stanowi fundament sukcesu wydarzeń organizowanych przez Zalewskich.
Cztery weekendy pełne emocji na festiwalu Cyrku Zalewski w Warszawie
Organizatorzy zaplanowali widowiska na cztery kolejne weekendy. Przedstawienia galowe odbędą się 10 i 11 października, natomiast 17 i 18 października jury oceni zmagania podczas prezentacji konkursowych. Zwieńczeniem wydarzenia będą występy mistrzów oraz rozdanie nagród publiczności, które zaplanowano na 24 i 25 października. W soboty pokazy rozpoczynają się o 14.00 i 18.00, z kolei niedzielne spektakle startują o 13.00 oraz 17.00.
Podczas 26. odsłony Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Cyrkowej uczestnicy walczą o prestiżowe laury. Stawką w międzynarodowej rywalizacji jest Grand Prix Festiwalu oraz wyjątkowe statuetki Brązowego, Srebrnego i Złotego Klauna.
Brazylijskie motocykle, trapezy i międzynarodowa obsada na arenie Cyrku Zalewski
Warszawska arena gromadzi w tym roku wykonawców z najdalszych zakątków globu, w tym z Włoch, Kolumbii, Brazylii, Polski i Czech. Prawdziwym magnesem dla widowni pozostają kaskaderzy z grupy Alison Riders, którzy pędzą na motocyklach wewnątrz unikalnej, otwieranej w trakcie jazdy stalowej kuli. Tak zaawansowane technologicznie konstrukcje są ogromną rzadkością na europejskich arenach.
Podziwiać można również zapierające dech w piersiach ewolucje na latających trapezach. Za te niezwykle trudne pokazy powietrzne odpowiada brazylijsko-włoska formacja Flying Michaels, która regularnie dostarcza widzom festiwalu najbardziej spektakularnych wrażeń.
Krew w żyłach mrożą też artyści z Kolumbii i Brazylii wykonujący niebezpieczne skoki na „Podniebnym wahadle”. O solidną dawkę humoru dba sprawdzony duet klaunów – Eddi oraz Bartolini, podczas gdy czeski artysta Kay Janecek zachwyca publiczność niezwykle precyzyjną ekwilibrystyką na wałkach.
Cyrk Zalewski stawia na nowości. Chiński maszt i powrót kuszników do Polski
Tegoroczna edycja przynosi powiew świeżości za sprawą dwóch zupełnie nowych punktów programu. Marie Janecek prezentuje widowiskową „Ekwilibrystykę na Księżycu” wykorzystującą obrotowy rekwizyt. Z kolei jej rodak Rudolf Janecek demonstruje niezwykłą siłę i zręczność podczas pokazów na pionowym, chińskim maszcie.
Repertuar uzupełniają dynamiczne ewolucje na rowerach typu BMX oraz niecodzienny pokaz strzelania z kuszy. Ten ostatni element budzi ogromne zainteresowanie, ponieważ podobne numery z bronią były prezentowane w Polsce niemal dziesięć lat temu za sprawą włoskiego Circo Medrano.
Dyrektor przedsięwzięcia, Kamil Zalewski, od lat konsekwentnie przypomina, że współczesna sztuka arenowa wykracza daleko poza ramy zwykłej rozrywki dla najmłodszych widzów.
- Głównym założeniem naszej działalności jest walka ze stereotypami postrzegania cyrku. Od lat, tworząc widowiska festiwalowe, staramy się łączyć tradycję z nowoczesnością i prezentować numery, które wyznaczają trendy oraz kierunek rozwoju sztuki cyrkowej. To właśnie na warszawskiej festiwalowej arenie polska publiczność mogła zobaczyć po raz pierwszy wiele z tych pokazów. Nie inaczej jest z pokazem robota, który ma być technologiczną alternatywą dla czworonożnych przyjaciół – podkreśla Kamil Zalewski, dyrektor Cyrku Zalewski i reżyser festiwalowego spektaklu.
Czerpiąc wzorce z najlepszych globalnych produkcji, znana rodzina stale wprowadza na krajowy rynek innowacyjne rozwiązania. Kluczowym elementem każdego przedstawienia pozostaje jednak niezmiennie talent i perfekcja artystów, poczynając od iluzjonistów, a na akrobatach kończąc.
Widzowie otrzymują dwugodzinne widowisko, w którym tradycyjna sztuka zręcznościowa spotyka się z nowoczesną oprawą. Jak przyznają sami twórcy – Aneta i Kamil Zalewscy – choć pełna wizyta z przerwą pod namiotem trwa znacznie dłużej, to dla zafascynowanej widowni mija niczym ułamek sekundy.