Warszawa. Mężczyzna zamarzł przy stacji metra
O tragicznym zdarzeniu pierwszy poinformował TVN24 Warszawa. W poniedziałkowy poranek, 2 lutego, strażnicy miejscy jak co dzień kontrolowali miejsca, gdzie przebywają osoby w kryzysie bezdomności. W rejonie ul. 30 Pułku Strzelców Kaniowskich, niedaleko stacji metra Młociny, znaleźli skrajnie wychłodzonego mężczyznę w kryzysie bezdomności. Niestety, tym razem nie udało się uniknąć tragedii. Pomoc przyszła za późno. - Pomimo podjętej resuscytacji poszkodowanego, przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon - przekazał w rozmowie z TVN24 Warszawa st. insp. Jerzy Jabraszko, rzecznik stołecznej straży miejskiej.
Na miejscu działania prowadziła policja i straż miejska.
Siarczyste mrozy zbierają śmiertelne żniwo
Tegoroczna zima jest piękna, ale też niezwykle niebezpieczna. Siarczyste mrozy nie odpuszczają. Policja potwierdza, że od 1 listopada 2025 roku zmarło 41 osób, z czego trzy w ciągu ostatniej doby! Funkcjonariusze przypominają, że niskie temperatury są śmiertelnym zagrożeniem, szczególnie dla osób w kryzysie bezdomności, seniorów, osób samotnych czy nietrzeźwych.
„Każdego dnia policjanci patrolują ulice, pustostany, klatki schodowe i miejsca, gdzie ktoś może potrzebować pomocy. Reagują, sprawdzają, udzielają wsparcia i przekazują osoby zagrożone do bezpiecznych miejsc” - napisała Komenda Główna Policji na platformie X.
Policja zaapelowała, by nie być obojętnym i w razie zauważenia osoby, która może być narażona na wychłodzenie, zadzwonić pod numer alarmowy 112. „Jeden telefon może uratować” - napisała KGP.