Spis treści
- Parking pod Trasą Łazienkowską na Saskiej Kępie w SPPN
- Nowy parking SPPN w Warszawie a wymogi techniczne
- Milion złotych na parking ZDM pod Trasą Łazienkowską
- Kiedy powstanie parking na Saskiej Kępie? Terminy i ceny abonamentów
- Rozszerzenie SPPN na Saskiej Kępie i Odolanach
- Strefa płatnego parkowania na Służewcu, we Włochach i na Bielanach
- Ile Warszawa zarabia na SPPN? Koszty utrzymania dróg
Parking pod Trasą Łazienkowską na Saskiej Kępie w SPPN
Przez wiele lat przestrzeń pod wiaduktami Trasy Łazienkowskiej nad ul. Paryską pełniła funkcję zamkniętego parkingu, z którego nie mogli korzystać wszyscy mieszkańcy ani goście odwiedzający Saską Kępę. Wkrótce jednak sytuacja ulegnie zmianie, a teren zostanie uporządkowany, oświetlony i włączony do Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego (SPPN) jako miejsce ogólnodostępne.
„Udało się połączyć potrzeby dzielnicy z możliwościami Zarządu Dróg Miejskich. Zamiast terenu dzierżawionego na wyłączność przez kilkadziesiąt osób powstanie ogólnodostępne miejsce w ramach SPPN” – wyjaśnia w rozmowie z „Super Expressem” Piotr Wertenstein-Żuławski, stołeczny radny oraz szef Komisji Infrastruktury i Inwestycji.
Nowy parking SPPN w Warszawie a wymogi techniczne
Wstępne szacunki zakładają wyznaczenie w tym miejscu około 70 płatnych stanowisk postojowych, lecz dokładną liczbę określi dopiero gotowy projekt budowlany.
Do tej pory kierowcy zostawiali auta na nieutwardzonej nawierzchni, starając się maksymalnie wykorzystać każdy wolny fragment ziemi. Przekształcenie tego miejsca w oficjalny parking miejski wymaga spełnienia norm dotyczących szerokości stanowisk i dróg manewrowych, zachowania odpowiednich odstępów od przeszkód, a także zapewnienia bezpieczeństwa pieszym oraz dostępności dla osób z niepełnosprawnościami.
Milion złotych na parking ZDM pod Trasą Łazienkowską
Zorganizowanie nowego miejsca postojowego pochłonie około miliona złotych. Fundusze te ma otrzymać warszawski Zarząd Dróg Miejskich, który zajmie się opracowaniem dokumentacji projektowej oraz samą budową. Kwestia przekazania pieniędzy pojawi się na jednym z nadchodzących posiedzeń Rady Warszawy, a według zapowiedzi radnego środki mogą zostać zabezpieczone podczas grudniowej sesji budżetowej, planowanej na pierwszą połowę miesiąca.
Przyznana pula pieniędzy zostanie przeznaczona między innymi na opracowanie niezbędnej dokumentacji projektowej, fizyczne wyznaczenie miejsc dla aut, instalację latarni oświetleniowych oraz dostosowanie całej przestrzeni do aktualnych wymogów prawnych.
Chociaż nowy obiekt stanie się częścią SPPN, wciąż nie ustalono liczby parkometrów, które pojawią się w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Ostateczną decyzję o ich zagęszczeniu i lokalizacji podejmie ZDM, jednak w ocenie radnego jest to sprawa o marginalnym znaczeniu, schodząca na drugi lub nawet trzeci plan.
„Coraz częściej płacimy za postój przez aplikacje mobilne, dlatego liczba parkometrów, których drogie jest nie tylko kupno, ale i obsługa oraz serwisowanie, nie musi być duża” – zaznacza samorządowiec.
Kiedy powstanie parking na Saskiej Kępie? Terminy i ceny abonamentów
Zabezpieczenie funduszy w budżecie nie przełoży się na błyskawiczne wejście ekip budowlanych w teren. W pierwszej kolejności konieczne będzie stworzenie i zatwierdzenie projektu, a dopiero później ruszą procedury przetargowe mające na celu wyłonienie wykonawców robót.
Jak zauważa radny, obecnie główną bolączką stołecznych inwestycji w infrastrukturę drogową jest wyraźny brak specjalistów zajmujących się projektowaniem.
„Wąskim gardłem nie są obecnie pieniądze ani wykonawcy robót, tylko projektanci infrastruktury drogowej. Do przetargów zgłasza się niewiele firm” – tłumaczy Piotr Wertenstein-Żuławski.
Przy założeniu najbardziej optymistycznego scenariusza prace budowlane mogłyby wystartować jesienią 2027 r., ale sam radny wskazuje na ryzyko wydłużenia się formalności administracyjnych i przetargowych. Na pytanie o szansę oddania parkingu do użytku przed dniem 1 listopada 2027 r., samorządowiec udzielił krótkiej odpowiedzi.
„Obawiam się, że nie” – przyznał radny.
W efekcie najbardziej prawdopodobną datą sfinalizowania przedsięwzięcia staje się dopiero 2028 r., choć ZDM nie przedstawił jeszcze oficjalnego kalendarza prac. Pytany o tę kwestię rzecznik drogowców, Jakub Dybalski, wypowiadał się z dużą ostrożnością.
„Trudno wiążąco wskazywać termin, gdy jeszcze formalnie nie powierzono nam takiego zadania, nie ma więc harmonogramu prac projektowych i prac w terenie. To jeszcze za wcześnie” – przekazał przedstawiciel ZDM.
Z nowych stanowisk pod wiaduktem będą mogli korzystać okoliczni mieszkańcy posiadający ważny abonament, zgodnie z ogólnymi regułami warszawskiej SPPN. Wykupienie najtańszego abonamentu rejonowego wiąże się z wydatkiem 30 zł w skali roku i pozwala na postój w bezpośredniej bliskości adresu zameldowania, natomiast kosztujący 600 zł rocznie abonament obszarowy daje prawo do parkowania w szerszej strefie.
Trzeba jednak pamiętać, że posiadanie żadnego z tych dokumentów nie jest równoznaczne z rezerwacją konkretnego stanowiska ani gwarancją znalezienia wolnego miejsca. Abonament zwalnia jedynie z obowiązku uiszczania opłat za każdą godzinę postoju w wyznaczonym sektorze.
Rozszerzenie SPPN na Saskiej Kępie i Odolanach
Inwestycja pod Trasą Łazienkowską wpisuje się w szerszy proces powiększania obszaru płatnego postoju na terenie Saskiej Kępy. Już od 7 września 2026 r. parkometry działają również w kwartale ulic pomiędzy Saską a Międzynarodową, sięgając aż w rejon Kanału Wystawowego.
Decyzja ta miała na celu zaprowadzenie ładu na lokalnych uliczkach, gdzie dotychczas auta blokowały chodniki przez wiele godzin. O wdrożenie takich rozwiązań wnioskowali sami mieszkańcy, aktywiści z organizacji społecznych oraz dzielnicowi radni.
W tym samym terminie granice SPPN przesunięto także na wolskie Odolany. Zarówno na Woli, jak i na Pradze-Południe są to jednak dopiero kolejne kroki w dalszej ekspansji strefy.
Strefa płatnego parkowania na Służewcu, we Włochach i na Bielanach
Rada Warszawy dała już zielone światło dla następnego kroku w rozwoju systemu. Zgodnie z uchwałą, od 17 maja 2027 r. parkometry pojawią się na mokotowskim Służewcu oraz na fragmentach dzielnicy Włochy. W przypadku Mokotowa opłaty obejmą teren ciągnący się od rejonu ul. Woronicza w kierunku ul. Bokserskiej, który niegdyś stanowił wyłącznie biurowe zagłębie zwane „Mordorem”, a dziś jest gęsto zabudowany nowymi blokami mieszkalnymi.
O wolną przestrzeń do parkowania rywalizują tam obecnie lokalni lokatorzy z pracownikami biur, którzy zostawiają swoje pojazdy na wiele godzin. Stołeczny ratusz liczy na to, że wprowadzenie opłat wymusi większą rotację aut i zniechęci część przyjezdnych do całodniowego blokowania miejsc.
„Pamiętajmy, że celem SPPN jest udrożnienie i upłynnienie ruchu. Jej idea polega na tym, aby osoby, które zostawiają samochody na osiem godzin i dłużej przekonać do komunikacji miejskiej. Tym samym, chcemy, żeby zawsze było miejsce dla osób, które doraźnie załatwiają sprawy przy danej ulicy, np. dla elektryków czy hydraulików” – tłumaczy na łamach „SE” Piotr Wertenstein-Żuławski, radny Koalicji Obywatelskiej.
Z kolei na terenie Włoch strefa wchłonie obszar Rakowa oraz północny fragment Okęcia. W sąsiedztwie portu lotniczego dużą uciążliwość stanowią turyści traktujący osiedlowe uliczki jak darmowy parking, na którym porzucają samochody na kilka dni przed wylotem.
Gdy zmiany obejmą już Służewiec oraz Włochy, kolejną dzielnicą w harmonogramie będą Bielany. W tej części miasta rozpoczęto już szczegółowe analizy dotyczące zachowań kierowców.
„Od dawna była mowa, że Bielany są następne w kolejności. Trwają tam badania ruchu: ile samochodów parkuje w nocy, ile w dzień i jaka jest rotacja. To pozwoli wytyczyć granice strefy” – informuje Piotr Wertenstein-Żuławski.
Prace pomiarowe w terenie oraz proces konsultacji społecznych z mieszkańcami Bielan mają szansę wystartować już w pierwszych trzech miesiącach 2027 r.
W znacznie dalszej perspektywie, o której jednak regularnie przypominają miejscy urzędnicy i radni, planowane jest objęcie opłatami kolejnych części Woli oraz debiut SPPN na Targówku.
Ile Warszawa zarabia na SPPN? Koszty utrzymania dróg
W ocenie radnego nadrzędną funkcją strefy płatnego parkowania wcale nie jest zasilanie miejskiej kasy, lecz wymuszenie rotacji pojazdów i ukrócenie wielogodzinnego postoju. Choć z tytułu opłat w SPPN do budżetu wpływa rocznie około 250 mln zł, to przy kosztach samego frezowania nawierzchni szacowanych na 150 mln zł okazuje się, że stolica w rzeczywistości dokłada do tego systemu.
„To co kierowcy wpłacają w ramach SPPN-u, wraca do nich z wielokrotnością dzięki inwestycjom drogowym. Wszystkie środki z SPPN trafiają do ZDM-u na bieżące naprawy i inwestycje” – konkluduje samorządowiec.