System kaucyjny źródłem dodatkowego dochodu. Emeryt z Mazowsza zarabia na butelkach setki złotych

2026-03-06 12:38

Wprowadzenie obowiązkowych zbiórek opakowań wywołało w społeczeństwie skrajne emocje, dzieląc ludzi na zwolenników ekologii i przeciwników domowego magazynowania śmieci. Niektórzy jednak, jak pewien emerytowany inżynier z Mazowsza, znaleźli w tym mechanizmie doskonałą okazję do podreperowania finansów. System kaucyjny pozwala mu generować imponujące zyski każdego tygodnia, a wszystko opiera się na prostym, ale niezwykle skutecznym pomyśle.

Butelkomaty

i

Autor: Wojciech Kulig
  • Pochodzący z województwa mazowieckiego inżynier na emeryturze regularnie powiększa swój portfel, gromadząc objęte kaucją opakowania, co przynosi mu zysk rzędu kilkuset złotych w skali tygodnia.
  • Sprytny senior nawiązał stałe relacje z przedsiębiorcami prowadzącymi domy weselne i sale bankietowe, skąd systematycznie odbiera puste puszki oraz plastikowe pojemniki.
  • Właściciele obiektów gastronomicznych z chęcią pozbywają się tego problemu, ponieważ emeryt w ramach umowy wywozi od nich również niekaucjonowane odpady szklane.

System kaucyjny w Polsce. Zobacz, jak działają nowe przepisy

Z początkiem października 2025 roku w Polsce zaczęły obowiązywać regulacje mające na celu poprawę statystyk recyklingu. Klienci płacą więcej, ponieważ do rachunku doliczana jest stała opłata zwrotna za napoje. Stawki wynoszą 50 groszy za puszki i plastik, a za szkło wielorazowe dolicza się złotówkę.

Pieniądze można odzyskać po oddaniu pustego pojemnika w dowolnym punkcie handlowym, bez konieczności okazywania dowodu zakupu. Ustawodawca przewidział dwie ścieżki zwrotu pobranych środków:

  • kasjer bezpośrednio wyda gotówkę lub pomniejszy nasz rachunek za zakupy
  • butelkomat wydrukuje specjalny voucher do zrealizowania w markecie

Nowe prawo dzieli Polaków. Część traktuje ten mechanizm jako niezbędne narzędzie w walce o czystość środowiska naturalnego i ocalenie przed plastikiem. Inni widzą w tym tylko uciążliwy obowiązek, skarżąc się na zagracanie mieszkań pustymi butelkami i konieczność wywożenia ich do specjalnych punktów zbiórki.

Pojawili się również tacy obywatele, którzy potraktowali te zasady jako okazję na dochodowy biznes.

Pan Marek z Mazowsza znalazł sposób. Tak zarabia na butelkach z kaucją

Pochodzący z województwa mazowieckiego senior wykazał się niezwykłym zmysłem biznesowym. Podczas wywiadu dla „Gazety Wyborczej” podkreślił, że jego działalność nie wynika z biedy. Mężczyzna pobiera comiesięczne świadczenie w wysokości 4 tysięcy złotych na rękę, a żona dostaje ponad 3 tysiące złotych netto. Dzieci są samodzielne, a para nie spłaca kredytów. Inżynier uznał po prostu, że warto wykorzystać okazję i łatwo dorobić kilkaset złotych w tygodniu.

Dochody inżyniera potrafią wynosić od dwustu dwudziestu do trzystu złotych tygodniowo. Jak to możliwe, skoro uzyskanie stu pięćdziesięciu złotych wymaga zwrotu aż trzystu opakowań z ustaloną kaucją w wysokości zaledwie pięćdziesięciu groszy?

Tajemnica sukcesu pana Marka. Współpraca z domami weselnymi daje zysk

Zagadka tego fenomenu tkwi w przemyślanej kooperacji z branżą eventową. Emeryt wyznał dziennikarzom „Wyborczej”, że fundamentem jego strategii okazało się nawiązanie kontaktów z właścicielami sal okolicznościowych.

- Odwiedziłem cztery lokale, które organizują wesela, chrzciny i inne uroczystości rodzinne i porozmawiałem z właścicielami czy mógłbym od nich odbierać butelki plastikowe po Coli, Pepsi czy Fancie oraz puszki po napojach, jeśli takowe będą mieć. Właściciele trzech się zgodzili

Historyczny rekord mężczyzny wynosi czterdzieści sześć opakowań z zaledwie jednego wesela. Skąd pomysł, aby restauratorzy dobrowolnie oddawali potencjalny zysk z kaucji obcej osobie, zamiast samemu inkasować gotówkę? Emeryt dokładnie wyjaśnił ten mechanizm.

- Mam z nimi układ, że zabieram te kaucyjne, ale też jakieś szklane, np. po oliwie czy po warzywach, od których nie ma zwrotu kaucji. Te ostatnie wrzucam do kontenerów na szkło. Dzięki temu restauratorzy nie muszą zbytnio zajmować się odpadami. Widocznie uznali, że to im się też opłaca

Zdolny negocjator dodaje, że zarabiałby bez wątpienia znacznie potężniejsze kwoty, gdyby nowymi przepisami kaucyjnymi objęto również popularne, małe pojemniki po alkoholach. Podzielił się w tym temacie konkretnym spostrzeżeniem.

- Po koncertach jest ich mnóstwo

To prawdziwa rewolucja w sklepach. Sprawdziliśmy, jak działa nowy system kaucyjny
Sonda
Czy dbasz o środowisko?