Wypadek na terenie budowy żłobka w Ostrołęce
W sobotę, 17 stycznia na placu budowy żłobka przy ulicy Mazowieckiej w Ostrołęce, doszło do dramatycznego zdarzenia. Dwaj pracownicy nadzorowali proces osuszania tynku na ścianach, korzystając z agregatów prądotwórczych. Kierownik budowy próbował skontaktować się z pracownikami telefonicznie, jednak nie uzyskał odpowiedzi. Zaniepokojony, poprosił znajomego o sprawdzenie sytuacji na miejscu. Jeden z pracowników, 68-letni mężczyzna, zmarł na miejscu. Drugi, 67-letni, został przewieziony do szpitala w Ostrołęce w stanie ciężkim. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce prowadzi śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci oraz zagrożenia życia lub zdrowia. Zabezpieczone zostały agregaty prądotwórcze, urządzenia współpracujące oraz pojemniki z cieczą, prawdopodobnie benzyną.
— W budynku przebywali dwaj pracownicy, którzy nadzorowali proces osuszania tynku położonego na ścianach. Używali do tego m.in. agregatów prądotwórczych — poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, Elżbieta Edyta Łukasiewicz. — Kiedy mężczyzna wszedł do środka zobaczył dwóch pracowników leżących na podłodze w korytarzu. Zadzwonił pod numer alarmowy. Na miejsce zdarzenia natychmiast przyjechały służby ratunkowe oraz policja — relacjonowała prokurator Łukasiewicz.
Jakie są wstępne ustalenia?
Co jest przyczyną wypadku w Ostrołęce?
Wstępne dochodzenie wyklucza udział osób trzecich w tym zdarzeniu. „Nie można wykluczyć, że przyczyną zgonu mężczyzny było zatrucie tlenkiem węgla” – wyjaśniła prokurator Łukasiewicz. Drugi z pracowników, hospitalizowany, wykazuje objawy zatrucia czadem. W najbliższych dniach planowana jest sekcja zwłok zmarłego, aby dokładnie określić przyczynę jego śmierci.