Tragedia w Warszawie. Świadkowie mówią o trzech wybuchach. "Jeden z najdziwniejszych pożarów"

2026-03-21 18:33

Sobotnie (21 marca) popołudnie na warszawskim Ursynowie zamieniło się w koszmar. Przy ulicy Migdałowej, niedaleko osiedli mieszkalnych, doszło do tragicznego pożaru, który pochłonął życie czterech osób. Cytowani przez TVP INFO świadkowie zdarzenia relacjonują, że słyszeli aż trzy wybuchy. Z kolei były zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Ryszard Grosset stwierdził, że „to jeden z najdziwniejszych pożarów, jakie widział”.

  • W sobotę, 21 marca, na warszawskim Ursynowie przy ulicy Migdałowej doszło do tragicznego pożaru.
  • W wyniku pożaru zginęły cztery osoby.
  • Świadkowie relacjonowali, że słyszeli trzy wybuchy, a były zastępca komendanta PSP określił zdarzenie jako "jeden z najdziwniejszych pożarów".

Makabryczny pożar na strzelnicy w Warszawie. Świadkowie mówią o trzech wybuchach

Do zdarzenia doszło w sobotę, tuż przed godziną 15:00, przy ulicy Migdałowej w Warszawie. Jak podaje TVP INFO, świadkowie zdarzenia mówią o trzech wybuchach, które były słyszalne w promieniu kilkuset metrów. Początkowo ogień miał objąć zaparkowanego w pobliżu busa, by następnie przenieść się na budynek strzelnicy, która, jak się okazało, była w trakcie remontu. 

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 14:52. Na miejsce natychmiast wysłano dwanaście zastępów straży pożarnej. Akcja gaśnicza była niezwykle trudna i niebezpieczna, głównie ze względu na ryzyko kolejnych eksplozji oraz gęste zadymienie. Strażacy musieli działać z najwyższą ostrożnością. Po ugaszeniu pożaru, podczas przeszukiwania zgliszcz, odkryto cztery ciała

Widzieliśmy dość drastyczne obrazy, były wynoszone ofiary przez straż pożarną. Na początku wszystko zaczęło się od gęstego, ciemnego dymu. To było straszne. Po chwili przyjechały karetki i straż pożarna - relacjonowała w TVP INFO jedna z kobiet mieszkających w pobliżu.

Z kolei były zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Ryszard Grosset stwierdził, że „to jeden z najdziwniejszych pożarów, jakie widział”.

Jaki jest stan poszkodowanych?

Oprócz czterech ofiar śmiertelnych, w pożarze ucierpiały jeszcze dwie osoby. Niestety stan jednej z nich jest ciężki. Do szpitala przetransportował ją śmigłowiec ratowniczy.

- Jedna osoba została przetransportowana śmigłowcem do szpitala i jest w stanie ciężkim. Druga trafiła do szpitala drogą lądową, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - przekazała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. 

Sonda
Byłeś kiedyś świadkiem pożaru?
Matka i dwoje dzieci ciężko ranni | Pokój Zbrodni