Przerażająca relacja po pożarze na Ursynowie. Zginęły cztery osoby, kolejne trafiły do szpitali. Kim były ofiary?

2026-03-21 17:19

W pożarze budynku przy ul. Migdałowej na warszawskim Ursynowie zginęły cztery osoby, a dwie kolejne zostały ranne i trafiły do szpitali. Służby potwierdzają, że ofiary to najprawdopodobniej pracownicy, którzy przebywali w remontowanej strzelnicy. Strażacy opisują przebieg akcji gaśniczej, a policja wraz z prokuraturą prowadzą szczegółowe śledztwo. Na miejscu wciąż pracują biegli, którzy mają wyjaśnić, jak doszło do wybuchu ognia i dlaczego skutki pożaru okazały się tak tragiczne.

Super Express Google News
  • Tragiczny pożar na Ursynowie: Cztery osoby zginęły, a dwie zostały ranne w strzelnicy.
  • Ofiary to obywatele Polski i Ukrainy.
  • Śledztwo jest w toku; trwa ustalanie przyczyny i przebiegu tragicznego zdarzenia.

Pożar remontowanej strzelnicy w Warszawie. Cztery osoby nie żyją

Po tragicznym pożarze w strzelnicy na Ursynowie zorganizowano konferencję prasową, podczas której głos zabrali przedstawiciele straży pożarnej i policji. Nadbryg. Artur Gonera nie pozostawił złudzeń co do skali tragedii.

- Państwowa Straż Pożarna dostała zgłoszenie o pożarze busa i pomieszczenia strzelnicy, które znajduje się na parterze. Po przyjeździe zastępów podjęto działania gaśnicze na zewnątrz oraz w środku budynku - relacjonował.

To, co strażacy zastali w środku, było wstrząsające.

Podczas tych działań odnaleziono cztery osoby, które zostały ewakuowane na zewnątrz. Później piątą. Niestety okazało się, że mamy cztery osoby śmiertelne, a dwie osoby ranne - przekazał.

Mieszkańcy Ząbek o pożarze, który strawił budynek mieszkalny. "To niewyobrażalna tragedia"

Dwie osoby w szpitalu, jedna z nich w stanie ciężkim

Szczegóły dotyczące rannych ujawniła asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej policji.

- Jedna osoba została przetransportowana śmigłowcem do szpitala i jest w stanie ciężkim. Druga trafiła do szpitala drogą lądową, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformowała.

Kim były ofiary?

Policja potwierdza pierwsze ustalenia dotyczące tożsamości ofiar. Na miejscu tragedii trwają intensywne czynności pod nadzorem prokuratora. W działania zaangażowany jest również biegły z zakresu pożarnictwa.

Wstępnie wiemy, że są to obywatele Polski oraz Ukrainy, osoby w wieku około 40 lat i powyżej - przekazała asp. szt. Haberska. - W chwili obecnej policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności na miejscu, obecny jest również biegły z zakresu pożarnictwa. Będziemy ustalać, co było przyczyną tego pożaru.

Przerażająca relacja świadka

Dramatyczne chwile opisała mieszkanka okolicy w rozmowie z TVP Info.

- Widzieliśmy dość drastyczne obrazy, były wynoszone ofiary przez straż pożarną. Na początku wszystko zaczęło się od gęstego, ciemnego dymu. To było straszne. Po chwili przyjechały karetki i straż pożarna - relacjonowała.

Pożar opanowany, śledztwo trwa

Ogień został już ugaszony, a działania gaśnicze strażaków zakończone. Obecnie teren jest zabezpieczony, a śledczy krok po kroku odtwarzają przebieg zdarzeń.

Sonda
Czy wiesz, jak udzielić pierwszej pomocy poparzonej osobie?