Tragiczny finał poszukiwań pod Legionowem. Ciało 25-letniego Emila odnaleziono w namiocie w środku lasu

Minęłó pięć lat od makabrycznego odkrycia zwłok 25-letniego Emila S. w kompleksie leśnym nieopodal Legionowa. Zgon młodego mężczyzny, który nastąpił po zakrojonej na szeroką skalę pięciodniowej akcji ratunkowej, poruszył nie tylko mieszkańców Mazowsza, ale i całej Polski. Kluczowy okazał się jeden detal. Aktywny telefon zaginionego przez cały czas podtrzymywał wiarę setek osób zaangażowanych w przeczesywanie terenu.

Dramatyczne wydarzenia miały swój początek 1 listopada 2021 roku, dokładnie w Dzień Wszystkich Świętych. Tego dnia 25-letni Emil opuścił miejsce zamieszkania, informując swoją siostrę o konieczności wyjazdu. Mężczyzna zostawił jednak po sobie wiadomość, której treść jednoznacznie wskazywała, że młody chłopak zamierza odebrać sobie życie. Bliscy zaginionego oraz powiadomione służby ratunkowe natychmiast rozpoczęły walkę z uciekającym czasem.

Zgłoszenie zaginięcia 25-latka zapoczątkowało zakrojone na ogromną skalę działania w terenie. Do przeczesywania okolicy skierowano funkcjonariuszy policji, strażaków ochotników, zespoły z psami wyszkolonymi do tropienia oraz żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Ratownicy bardzo dokładnie sprawdzali leśne obszary pod Legionowem, koncentrując się początkowo na Lasach Chotomowskich, by następnie przenieść działania w okolice Orzechowa.

Uczestnicy akcji przez cały czas opierali swoją nadzieję na jednym fakcie, ponieważ urządzenie mobilne Emila nieprzerwanie wykazywało aktywność w sieci.

To dziwne, że przez tyle dni w środku lasu loguje się telefon i jeszcze się nie rozładował − mówił wtedy w rozmowie z „Super Expressem” jeden z ratowników. Ta informacje dawała wiarę, że mężczyzna żyje i uda się go odnaleźć na czas.

Tragiczny finał poszukiwań 25-letniego Emila pod Legionowem

Wszelkie złudzenia rozwiały się w piątek, 5 listopada, tuż przed godziną dwunastą, kiedy do czekających dotarły najgorsze z możliwych wieści.

Z poczynionych wówczas ustaleń wynika, że 25-letni Emil wszedł w głąb lasu, gdzie rozstawił namiot i odebrał sobie w nim życie. Przybyli na miejsce funkcjonariusze policji odkryli wewnątrz zwłoki poszukiwanego mężczyzny. Rozwiązano wówczas również tajemnicę wciąż aktywnego smartfona, który przez cały ten czas czerpał energię z podpiętego powerbanka.

Poszukiwany został odnaleziony. Niestety nie żyje − przekazywał wówczas jeden z ratowników zaangażowanych w akcję poszukiwawczą. Informacja była szokiem, zwłaszcza dla tych, którzy przez pięć dni żyli nadzieją podsycaną przez technologię.

Prokuratura o przyczynach zgonu Emila

Wszelkie pojawiające się początkowo domysły zostały szybko zweryfikowane przez postępowanie prokuratury. Przeprowadzona kilka dni po odnalezieniu ciała sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu było samobójcze uduszenie.

Z materiału dowodowego wynika, że mężczyzna planował swoją śmierć. Do jego zgonu nie przyczyniły się osoby trzecie − informowała prokuratura.

Gdzie szukać darmowej pomocy?

W przypadku zmagania się z trudnościami życiowymi, pojawienia się myśli samobójczych lub chęci udzielenia wsparcia osobie znajdującej się w kryzysie, warto skorzystać z całodobowych i całkowicie darmowych linii pomocowych.

  • 800 70 2222 to działające przez całą dobę Centrum Wsparcia przeznaczone dla dorosłych zmagających się z kryzysem psychicznym.
  • 800 12 12 12 to dostępny całodobowo Dziecięcy Telefon Zaufania prowadzony przez Rzecznika Praw Dziecka.
  • 116 111 to funkcjonujący przez całą dobę Telefon Zaufania dedykowany dzieciom oraz młodzieży.
  • 116 123 to całodobowa linia oferująca wsparcie emocjonalne dla osób pełnoletnich.
  • 112 to działający nieprzerwanie numer alarmowy, pod który należy dzwonić w przypadkach bezpośredniego zagrożenia zdrowia bądź życia.
Tak wyglądały poszukiwania zaginionej 11-latki
Ramka pomocowa
Autor: MZ/ Materiały prasowe
Sonda
Czy odpowiadasz na apele o pomoc w poszukiwaniach?

ROLKI