Makabryczne znalezisko na Wybrzeżu Puckim
Tuż po godzinie 16:00 funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji VI otrzymali dramatyczne wezwanie dotyczące ciała unoszącego się na powierzchni rzeki. Na Wybrzeże Puckie natychmiast wysłano patrole policji, ratowników medycznych oraz strażaków. Do akcji wkroczyli eksperci z Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego JRG nr 1, których zadaniem było wydobycie zwłok. Na czas prowadzenia działań teren został całkowicie zabezpieczony i niedostępny dla spacerowiczów.
Używając profesjonalnego sprzętu, ratownikom udało się bezpiecznie przenieść ciało na brzeg. Po formalnym stwierdzeniu zgonu przez medyków zwłoki umieszczono w specjalistycznym worku. Wkrótce na miejscu zjawili się śledczy z prokuratury. Zgodnie z poleceniem prokuratora, ciało zabezpieczono w celu przeprowadzenia szczegółowej sekcji.
- Nasi policjanci przeprowadzili oględziny z udziałem grupy procesowej. Zbadaliśmy ciało oraz okolice wybrzeża. Zabezpieczyliśmy także zwłoki - informuje w rozmowie z „Super Expressem” nadkom. Paulina Onyszko, oficer prasowy KRP VI.
Trwa identyfikacja zwłok 40-latka
Na ten moment śledczy nie są w stanie ze stuprocentową pewnością określić tożsamości denata.
- Cały czas prowadzimy identyfikację. Znaleźliśmy przy mężczyźnie co prawda dowód tożsamości, acz musimy potwierdzić to jeszcze innymi sposobami. Martwy to człowiek mający około 40 lat. Kluczowe będą wyniki sekcji zwłok, które pozwolą nam odpowiedzieć na to, jak doszło do tego tragicznego zdarzenia - dodaje policjantka. Funkcjonariusze na tym etapie śledztwa nie wykluczają, że do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się osoby trzecie.