Miał ponad trzy promile, jechał traktorem
Cała historia rozpoczęła się w środę, 22 kwietnia, kiedy to do dyżurnego kozienickiej komendy napłynęło bardzo niepokojące zgłoszenie. Wynikało z niego, że po miejscowości Gniewoszów miał jechać traktorzysta będący pod wpływem alkoholu. Nie trzeba oczywiście nikomu tłumaczyć, jak duże niebezpieczeństwo mogły powodować podobne działania. Patrol niezwłocznie udał się więc na miejsce.
- Policjanci zastali osobę zgłaszającą, która wskazała, że 51-letni mężczyzna kierował ciągnikiem marki Ursus i poruszał się po drodze publicznej. Świadkowie wykazali się odpowiedzialnością - odebrali kierującemu kluczyki od ciągnika rolniczego, uniemożliwiając dalszą jazdę - przekazała kom. Ilona Tarczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach.
Mundurowa dodała, że po zbadaniu trzeźwości 51-latka okazało się, że miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali więc jego prawo jazdy, a sam mężczyzna trafił do policyjnej celi.
51-latek usłyszał zarzut
- Następnego dnia, po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, wieloletni sądowy zakaz kierowania pojazdami oraz obowiązek wpłaty świadczenia na Fundusz Sprawiedliwości. Policja przypomina, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu to ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia - zarówno kierowcy, jak i innych uczestników ruchu. W tym przypadku szybka reakcja świadków mogła zapobiec tragedii - podkreśliła funkcjonariuszka.
Pijany operator ładowarki skończył jazdę w rowie (24.04.2026) - zobacz zdjęcia: