- W środę 22 kwietnia na podwarszawskim węźle Konotopa pojazd ciężarowy uderzył w bariery i zatrzymał się na krawędzi wiaduktu.
- Prowadzący tira został zakleszczony we wnętrzu pojazdu i wymagał ewakuacji przez straż pożarną z wykorzystaniem sprzętu hydraulicznego.
- Droga prowadząca z S8 na trasę S2 w kierunku Ursynowa została w całości wyłączona z użytku.
- Utrudnienia utrzymają się przez wiele godzin. Szczegóły tego groźnego incydentu bada lokalna policja.
Groźny wypadek tira na węźle Konotopa
Do tego niebezpiecznego incydentu doszło w środę 22 kwietnia na zjeździe łączącym drogę ekspresową S8 z trasą S2 w obrębie węzła Konotopa. Wstępne informacje wskazują, że kierujący pojazdem ciężarowym z niewyjaśnionych dotąd powodów stracił kontrolę nad maszyną. W efekcie tir z impetem przełamał bariery energochłonne, zniszczył ekrany akustyczne i ostatecznie zatrzymał się na samej krawędzi wiaduktu.
Akcja ratunkowa pod Warszawą. Strażacy uwalniali kierowcę
Sytuacja wyglądała niezwykle groźnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę stan kabiny ciągnika. W wyniku potężnego uderzenia przednia część pojazdu częściowo zawisła nad przepaścią, co znacząco skomplikowało działania służb ratowniczych. O szczegółach interwencji opowiedział w rozmowie z „Super Expressem” oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Powiecie Warszawskim Zachodnim.
– Kierowca był uwięziony w pojeździe, strażacy przy użyciu hydraulicznych narzędzi wykonali dostęp do kierowcy. Mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego z ogólnymi potłuczeniami ciała
Jak sprecyzował mł. kpt. Dolniak, poszkodowany przez cały czas trwania akcji zachowywał przytomność. Działania ratunkowe były dodatkowo utrudnione przez rozsypane na jezdni worki wypełnione granulatem z tworzywa sztucznego oraz niebezpieczne plamy płynów eksploatacyjnych, które wyciekły z uszkodzonego wozu.
Zablokowany zjazd na Ursynów. Korki na S8 i S2
"Ślimak" pozwalający zjechać kierowcom z trasy S8 na drogę S2 w stronę warszawskiego Ursynowa został całkowicie zamknięty dla ruchu. Uczestnicy ruchu muszą być przygotowani na gigantyczne utrudnienia oraz potężne zatory drogowe, które według zapowiedzi odpowiednich służb utrzymają się w tej okolicy jeszcze przez wiele godzin.
Na ten moment brakuje konkretnych ustaleń dotyczących przyczyn tego fatalnego w skutkach incydentu. Szczegółowym badaniem okoliczności wypadku zajmują się obecnie funkcjonariusze policji pracujący na miejscu zdarzenia.