Zadał wójt Starej Kornicy ciosy w brzuch i szyję. Psychiatrzy zbadają nożownika

2026-07-13 7:52

Mężczyzna podejrzany o brutalny atak na wójt gminy Stara Kornica stanie przed biegłymi psychiatrami. Prokuratura chce ustalić, czy w chwili, gdy kilkukrotnie ugodził Beatę Jerzman nożem, był świadomy swojego działania i mógł kontrolować swoje zachowanie. Wynik opinii ma kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania.

  • 42-latek zostanie zbadany przez biegłych psychiatrów.
  • Eksperci ocenią, czy podczas ataku był poczytalny i zdawał sobie sprawę ze swoich działań.
  • Podejrzany odpowiada za usiłowanie zabójstwa i przebywa w areszcie. Grozi mu nawet dożywocie.
Adam zadał jeden śmiertelny cios nożem Mariuszowi. Poszło o opiekę nad dzieckiem

Kluczowa opinia dla śledztwa

Na początku tygodnia 42-letni podejrzany przejdzie badanie psychiatryczne. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, prok. Bartłomiej Świderski, biegli mają odpowiedzieć na pytanie, czy mężczyzna w chwili ataku był poczytalny.

- Biegli psychiatrzy ustalą, czy w momencie ataku nożem mężczyzna był poczytalny, czy rozumiał znaczenie swojego czynu i mógł pokierować swoim postępowaniem - wyjaśnił prok. Świderski. Na razie nie wiadomo, czy zakończy się na jednym badaniu. Niewykluczone, że konieczna będzie także obserwacja psychiatryczna w specjalistycznym szpitalu.

Atak w urzędzie gminy

Do dramatycznych wydarzeń doszło 29 kwietnia w Urzędzie Gminy Stara Kornica. Z ustaleń śledczych wynika, że 42-latek zaatakował nożem wójt Beatę Jerzman, zadając jej kilka ciosów w okolice szyi i brzucha. Ranna kobieta została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Lekarze natychmiast podjęli decyzję o przeprowadzeniu operacji.

Podejrzany był pracownikiem gminy

Jak ustalono, napastnik pracował w gminnym Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Po zatrzymaniu usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa oraz czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Jeśli zostanie uznany za winnego, może spędzić w więzieniu resztę życia.