Spis treści
Do wyłowienia zwłok młodej kobiety doszło we wtorek, 27 października, w wodach Wisły nieopodal Mostu Świętokrzyskiego. Wszelkie poszlaki sugerują, że odnaleziona osoba to Roksana, której poszukiwania trwały od przeszło dwóch tygodni. Funkcjonariusze zabezpieczyli przy ciele legitymację szkolną, kartę płatniczą i klucze z breloczkiem „Roxi”. Z punktu widzenia prokuratury zmarła nadal figuruje jednak jako NN, co oznacza osobę o nieustalonej tożsamości, a stan ten nie ulegnie zmianie w najbliższym czasie.
Sprawa Roksany z Warszawy. Na wyniki badań DNA trzeba czekać miesiąc
Z naszych ustaleń wynika, że do ostatecznego potwierdzenia personaliów zmarłej niezbędne będą specjalistyczne testy genetyczne. Oczekiwanie na rezultaty tych analiz potrwa około miesiąca.
Taka procedura wskazuje, że zaawansowany rozkład zwłok uniemożliwił identyfikację przez najbliższych. O prawdopodobieństwie wystąpienia takiego scenariusza wspominaliśmy już wcześniej.
„Ze względu na duży rozkład zwłok, nie jest jednoznaczne, czy rodzinie uda się potwierdzić lub zaprzeczyć tożsamość zmarłej” – przekazała nam wówczas prok. Marzena Kiełek-Łopińska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Sekcja zwłok wyłowionych z Wisły. Prokuratura nie ujawnia ustaleń
Biegli przeprowadzili sekcję zwłok odnalezionej kobiety w czwartek, 29 października. Obecnie wnioski płynące z tych badań pozostają tajemnicą, ponieważ śledczy podjęli decyzję o nieujawnianiu żadnych detali.
„Ze względu na dobro śledztwa nie będziemy przekazywać mediom ustaleń z sekcji” – poinformowała nas prok. Marzena Kiełek-Łopińska.
Brak komunikatów ze strony prokuratury nie musi wiązać się z nagłym zwrotem akcji czy wstrząsającymi ustaleniami. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że blokada informacyjna jest podyktowana przede wszystkim troską o bliskich Roksany.
Od momentu zniknięcia trzynastolatki upłynęły już prawie trzy tygodnie. Krewni przez 17 dni prowadzili wyczerpujące poszukiwania, a wyłowienie zwłok z rzeki nie przyniosło kresu ich tragedii, gdyż wiele wątków tego zdarzenia wciąż wymaga wyjaśnienia. Prokuratorzy chcą uniknąć sytuacji, w której cząstkowe doniesienia medialne pogłębiałyby traumę i stres rodziny dziewczynki.
Aktualnie śledztwo toczy się w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Nadal nie ustalono dokładnego przebiegu zdarzeń nad brzegiem Wisły ani przyczyn, które doprowadziły do tego dramatu.